Kajakiem na Białoruś

Od soboty wystarczy paszport i wiza, aby przekroczyć nowe ?kajakowe? przejście graniczne na Kanale Augustowskim niedaleko wsi Rudawka.

Jako pierwsi z przejścia Kurzyniec-Lesnaj skorzystali uczestnicy międzynarodowego spływu kajakowego: Polacy, Litwini i Niemcy. Z Augustowa przypłynęli tu Czarną Hańczą, a po przekroczeniu granicy płyną do Niemna. - Pewnie, że można przekroczyć granicę samochodem, ale wtedy jest nudno - mówi Justyna Wyszyńska, studentka z Łodzi.

Nowe przejście czynne jest codziennie od godz. 8 do 18. Jednak turyści muszą się liczyć z ograniczeniami: trzeba wyrobić wizę (jest wydawana od ręki w konsulacie w Białymstoku, kosztuje 6 dol.); granicę można przekraczać tylko w zorganizowanych grupach, które z co najmniej trzygodzinnym wyprzedzeniem powiadomią pograniczników z najbliższej strażnicy w Płaskiej. Poza tym po białoruskiej stronie trwa remont kanału, więc na razie przy przekraczaniu granicy kajaki trzeba na drugą stronę przenosić ok. 50 metrów.

Pierwsze polsko-białoruskie turystyczne przejście (Białowieża-Piererow) otwarto dwa tygodnie temu. Można je przekraczać tylko pieszo lub rowerem.