Białoruś ulży Gazpromowi

Białoruś wydzierżawi Gazpromowi grunty pod inwestycje gazowe i przyzna ulgi na te inwestycje - zapowiedział prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko po spotkaniu w poniedziałek w Soczi z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

W zamian w 2006 r. Białoruś będzie kupować rosyjski gaz, płacąc taką samą preferencyjną stawkę, jak w tym roku, czyli 46,68 dolara za 1000 m sześc. To cena mniej więcej trzy razy niższa od ceny rosyjskiego gazu dla klientów w Europie Zachodniej. Białoruś z kolei nie zmieni opłat za tranzyt rosyjskiego gazu do Europy Zachodniej. Przesył 1000 m sześc. gazu na odległość 100 km będzie kosztować Gazprom 0,75 dolara w przypadku rur białoruskiej firmy Biełtransgaz oraz 0,46 dolara w przypadku gazociągu jamalskiego. To stawki bardzo niskie - na Ukrainie taka opłata tranzytowa wynosi 1,09 dolara, a obecne władze w Kijowie chcą ją podnieść do 1,75-2 dolara.

Nie jest jasne, co powstanie na gruntach, które Białoruś ma wydzierżawić Gazpromowi. Według dziennika "Wiedomosti" są to obiekty związane z gazociągiem jamalskim. Pod koniec marca przedstawiciele Białorusi zachęcali jednak Ukrainę do ponownego uruchomienia gazociągu łączącego oba kraje, który jest niewykorzystywany od czterech lat. Przedstawiciele Mińska informowali jednocześnie, że omawiają już ten projekt z Moskwą.