PKPP: Rosną bariery w gospodarce

Rosną bariery w gospodarce. Choć jedne są likwidowane, zaraz powstają następne - ostrzega Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych

PKPP sporządziła katalog najważniejszych przeszkód w prowadzeniu działalności gospodarczej. Listę ogłoszono w styczniu, a wczoraj Konfederacja podsumowała dyskusję na ten temat. - Rząd zgadza się z większością postulatów, gorzej jest z wdrażaniem zmian - wzdycha prezes PKPP Henryka Bochniarz.

Zdaniem przedsiębiorców najbardziej ciąży całej gospodarce sytuacja finansów publicznych. - Niestety, plan reform tego sektora udało się wykonać tylko w połowie - tłumaczył się w siedzibie PKPP Jerzy Hausner. Były wicepremier nie zreformował systemu rent, KRUS (Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego) ani systemu ochrony zdrowia.

Do plusów należy zaliczyć obniżkę CIT do 19 proc. oraz ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. - Ale pozwoliło to tylko zażegnać kryzys, a nie rozwiązać problem - ostrzegają Hausner i Konfederacja.

Nadal kłopoty firmom sprawiają podatki - przepisy dotyczące rozliczania VAT i CIT są niejasne i wymagają interpretacji. PKPP udało się za to zdobyć poparcie rządu dla zmian w kodeksie pracy. Przedsiębiorcy chcą wprowadzić możliwość wysyłania pracowników na bezpłatny urlop oraz niepełnego wymiaru czasu pracy, gdy firma znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Chcą też zmian w rozliczaniu zaległego urlopu. Pracownik mógłby go wykorzystać do końca następnego roku (teraz do 31 marca). Ostre weto zgłosiły jednak związki zawodowe.

Ciągle pojawiają się też nowe bariery. Niepokój PKPP budzi np. rządowy projekt ustawy, który nakłada na przedsiębiorców zatrudniających powyżej 20 osób obowiązek uzgadniania z pracownikami każdej decyzji dotyczącej przyszłości firmy.

PKPP boi się też gwałtownego wzrostu wynagrodzeń. Kilkanaście dni temu OPZZ zaapelował do rządu o podniesienie wskaźnika wzrostu pensji na ten rok z planowanych 4,5 proc. do 5,14 proc. (w przedsiębiorstwach kontrolowanych przez skarb państwa).

Zdaniem Bochniarz spowolni to inwestycje i wzrost zatrudnienia. - Najpierw nowe miejsca pracy, potem podwyżki - mówi szefowa PKPP.