Opóźnienia w prywatyzacji górnictwa niepokoją Bank Światowy

Bank Światowy zaniepokojony opóźnieniami w prywatyzacji spółek węglowych nie wyklucza wstrzymania kolejnych transz pożyczki na restrukturyzację górnictwa - ujawnił w poniedziałek w Katowicach wiceminister skarbu Stanisław Speczik

Przedstawiona kilka dni temu przez Bank Światowy negatywna ocena tempa prywatyzacji polskiego górnictwa zbiegła się w czasie z referendum, w którym ponad 97 proc. naszych górników opowiedziało się przeciw rządowym planom prywatyzacji spółek węglowych.

Poinformował o tym wczoraj wiceminister Stanisław Speczik podczas obrad trójstronnego zespołu ds. bezpieczeństwa socjalnego górników. - Bank na poważnie rozważa wstrzymanie pomocy na restrukturyzację branży - powiedział Speczik.

Chodzi o wypłatę kolejnych transz pożyczek na osłony socjalne i likwidację kopalń. Do tej pory spółki węglowe wykorzystały 100 z 200 mln dol. tej pierwszej pożyczki (finansowane są z niej głównie wcześniejsze emerytury), druga w ogóle nie została jeszcze uruchomiona.

Wstrzymanie środków z pożyczki na osłony socjalne uderzyłoby przede wszystkim w Kompanię Węglową. Katowicki Holding Węglowy, podobnie jak Jastrzębska Spółka Węglowa, nie zezwoli w tym roku górnikom na wcześniejsze odejścia. - Nie będziemy wykorzystywać tych pieniędzy, bo musimy uzupełnić zatrudnienie w naszych kopalniach. Korzystanie z pożyczki przy jednoczesnym przyjmowaniu do pracy byłoby nietaktem - powiedział nam Stanisław Gajos, prezes KHW.

Wiceminister gospodarki Jacek Piechota przyznał, że gdyby Bank Światowy wstrzymał wypłatę kolejnych transz, pieniędzy na osłony trzeba by szukać w budżecie państwa, co nie jest dobrym rozwiązaniem.

Wczoraj Piechota dostał też oficjalne wyniki górniczego referendum w sprawie prywatyzacji. Zdaniem wiceministra organizowanie go we wstępnym etapie procesu prywatyzacyjnego było raczej manifestacją siły górniczych związków zawodowych, a nie merytoryczną próbą znalezienia najlepszego rozwiązania.

- Wyniki były z góry wiadome, skoro kogoś straszy się prywatyzacją. Ale nie mogę przyjąć do wiadomości, że biorący udział w referendum wiedzieli wszystko o prywatyzacji, skoro rząd nie wie jeszcze wszystkiego. Wyniki głosowania są o tyle istotne, że świadczą o tym, jak mamy prowadzić dialog społeczny, by proces prywatyzacyjny był kontynuowany - powiedział Piechota.

Andrzej Chwiluk, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce, przekonywał, że górnictwo jako branża strategiczna musi pozostać w polskich rękach i państwo nie powinno wyzbywać się udziałów w spółkach węglowych.

Piechota: - Zadaniem tego rządu jest przygotowanie dokumentów prywatyzacyjnych, decyzje podejmie już następny rząd. Nikt nie będzie nas oskarżał, że chcemy coś na chybcika sprywatyzować. Jednak zaniechanie prywatyzacji to zgoda na naciski polityczne w waszych firmach. To chcecie utrzymywać?

- Proszę się liczyć z tym, że dojdzie do poważnej konfrontacji, jeśli rząd będzie się upierał przy prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej - ostrzegał Sławomir Kozłowski, przewodniczący "Solidarności" w JSW.

Wiceminister Speczik przyznał, że planowana na przyszły rok publiczna oferta akcji JSW, producenta węgla koksującego, byłaby realna przy współpracy związków zawodowych. - Ale w obecnej sytuacji realny wydaje się rok 2007. Myślę, że te opory uda się w ostateczności przełamać. Podobną sytuację mieliśmy w PGNiG - tłumaczył Speczik. Dodał, że doradca prywatyzacyjny dla JSW zostanie wybrany w kwietniu.

Także w kwietniu minister skarbu, po rekomendacji doradcy, wybierze ścieżkę prywatyzacyjną dla Katowickiego Holdingu Węglowego. Wiarygodny inwestor zdaniem Speczika mógłby jednak przekonać do siebie stronę związkową. - Bez umów społecznych nie ma przecież prywatyzacji - mówił Speczik. I podał przykład Huty Częstochowa, w której Mittal Steel straci wyłączność na zakup huty, jeśli nie podpisze umowy społecznej.