Borowskiego pomysły na Polskę. Fundacja Batorego odpytuje polityków

Specjalna agencja przeciw korupcji, przedsiębiorczość przeciw bezrobociu i pięciolatki do zerówki - to niektóre z recept lidera SdPl na uzdrowienie III RP

Fundacja Batorego pyta najważniejszych polskich polityków o ich "pomysły na Polskę". Po obecnym prezydencie Aleksandrze Kwaśniewskim i następnym premierze Janie Rokicie z PO przyszła kolej na lidera SdPl Marka Borowskiego, który chce być prezydentem.

Walka z korupcją.

- Wszyscy ją obiecują, ale gdy u władzy była AWS, spadliśmy w rankingu "uczciwych państw" z 27. na 44. miejsce, zaś pod rządami SLD na miejsce 64. - zaczął wczoraj Borowski. I zaproponował: - "Trzeba odpartyjnić państwo, ile się da". Jak? Poprzez konkursy na ważne stanowiska, wzmocnienie służby cywilnej, przejrzystość państwa.

Co ciekawe, Borowski podobnie jak PiS chce powołania specjalnej agencji antykorupcyjnej upoważnionej do prowadzenia własnych śledztw. Nie godzi się natomiast, aby szefostwo agencji powierzyć politykom. - Gdy Mariusz Kamiński z PiS proponuje ludzi z otoczenia prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, słyszę dzwonek alarmowy - oświadczył. Według niego kandydata na szefa powinien wskazywać prezydent, a Sejm zatwierdzać większością 3/5 głosów.

Inne pomysły SdPl na naprawę państwa to:

Dwustopniowe przetargi, przy czym w pierwszym etapie sprawdzana byłaby wiarygodność uczestników, w drugim odbywałaby się rywalizacja cen.

Zwiększenie etycznych wymagań wobec polityków, w tym: zakaz startu w wyborach osób karanych, ograniczenie immunitetu poselskiego, zakaz łączenia mandatu ze stanowiskami rządowymi poniżej ministra; ujawnianie w internecie przedstawicieli państwa w spółkach skarbu państwa i ich przynależności partyjnej.

Zwiększenie kompetencji samorządów, a ograniczenie wojewodów. Ci ostatni powinni tylko czuwać nad bezpieczeństwem, przestrzeganiem prawa i wykorzystaniem państwowych dotacji.

Oddzielenie prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości.

Powołanie "zewnętrznej wobec Sejmu" rady legislacyjnej opiniującej projekty ustaw.

Większa przejrzystość rządu - np. informowanie via internet o pracy resortów.

Skrócenie kolejek do lekarzy, obniżenie ceny leków, program walki z nowotworami, opłaty za wykonywane "po godzinach" zabiegi.

Walka z bezrobociem

- Nie ma cudownych recept gospodarczych, nie ma sensu przerzucać się radykalnymi pomysłami, obniżenie bezrobocia do 10 proc. potrwa 10-12 lat - przyznał Borowski. W tym czasie SdPl proponuje skupić się na usuwaniu barier przedsiębiorczości. Należy m.in.:

Obniżyć składki ZUS początkującym przedsiębiorcom oraz tym, którzy zatrudnili bezrobotnych i absolwentów wyższych uczelni;

Odblokować prywatne budownictwa pod wynajem;

Skierować środki pomocowe z UE do Polski B i C.

Przyspieszyć pracę sądów polubownych i urzędów hipotecznych;

Zaostrzyć walkę z nieuczciwą konkurencją stosowaną np. przez hipermarkety.

Wolności obywatelskie

- Naprawa państwa nie może się ograniczać do naprawy instytucji - uważa Borowski. I dodaje: - Usunąć trzeba to, co sprawia, że grupy obywateli czują się w Polsce źle. SdPl proponuje więc: utrzymanie Urzędu Pełnomocnika ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, zrównanie płac kobiet i mężczyzn, liberalizację ustawy antyaborcyjnej, dofinansowanie środków antykoncepcyjnych, przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną; zaostrzenie sankcji za rażące naruszenie praw pracowniczych.

Edukacja

Mówiąc o "polskiej odpowiedzi na globalizację" Borowski skupił się na edukacji. Jego pomysły to: Pięciolatki do zerówki, sześciolatki do pierwszej klasy. Klasy do 25 uczniów. Język angielski od czwartego roku nauki (jedna lekcja angielskiego zamiast jednej z lekcji religii tygodniowo). Pracownia internetowa w każdej szkole. Mniej wiedzy encyklopedycznej i mniej szkolnej biurokracji. Czteroletnie liceum. Uruchomienie Narodowego Funduszu Edukacyjnego i skierowanie do niego m.in. części środków z UE i 5 proc. dochodów z prywatyzacji.