Czy Rosjanie wykorzystają bułgarski łącznik ukraińskiego rurociągu przeciw Polsce?

W najbliższym czasie może się ostatecznie rozstrzygnąć, czy rurociągiem Odessa - Brody popłynie ropa do Polski, czy do nowego rurociągu przez Bułgarię i Grecję

Brytyjsko-rosyjski koncern TNK-BP został koordynatorem planów budowy nowego rurociągu z Bułgarii do Grecji - poinformowało greckie ministerstwo rozwoju. TNK-BP będzie stał na czele konsorcjum rosyjskich firm zainteresowanych tą inwestycją, która pozwoli na eksport ropy z ominięciem cieśnin tureckich. Do konsorcjum należą Łukoil Holdings, Gazprom, Rosnieft i Transnieft, rosyjski państwowy monopolista rurociągów. Na 15 marca w Sofii wyznaczono termin podpisania memorandum o współpracy Rosji, Bułgarii i Grecji przy budowie nowej rury. To kolejny sygnał o przyspieszeniu prac nad tym rurociągiem.

Wyróżnienie TNK-BP rolą koordynatora rosyjskich firm ma symboliczny charakter. W połowie zeszłego roku po wielomiesięcznych zabiegach TNK-BP zyskał prawo do wykorzystania przez trzy lata ukraińskiego rurociągu Odessa - Brody do eksportu rosyjskiej ropy naftowej przez Morze Czarne. Tymczasem rurociąg ten został wybudowany w innym celu - dla zapewnienia Ukrainie ropy ze złóż w basenie Morza Kaspijskiego, które nie są kontrolowane przez rosyjskie kompanie naftowe, i do tranzytu do Europy kaspijskiej ropy. Realizacja tego planu stworzyłaby konkurencję dla rosyjskiej ropy w Europie. Rosyjskie koncerny od dawna zabiegały więc, by z rurociągu Odessa - Brody uczynić kolejny szlak eksportu swojego surowca.

Konkurencyjny projekt przewiduje przedłużenie ukraińskiego rurociągu do Płocka i przez działający już rurociąg pomorski do Gdańska. Realizacja tego projektu od lat się przeciąga. W listopadzie 2003 r. rządy Polski i Ukrainy podpisały umowę w sprawie dostaw rurociągiem Odessa - Brody kaspijskiego surowca do Polski i przedłużenia rurociągu do Płocka. Jednak pod koniec lutego 2004 r. między Warszawą i Kijowem wybuchł spór w sprawie prywatyzacji Huty Częstochowa (zdaniem ukraińskiego Związku Przemysłowego Donbasu w trakcie przetargu naruszono prawo). Plan dostaw kaspijskiej ropy do Polski nie został zrealizowany, a w połowie 2004 r. rząd Ukrainy zmienił swoje wcześniejsze decyzje i zezwolił na wykorzystanie rurociągu Odessa - Brody do eksportu rosyjskiej ropy.

W Polsce zainteresowanie przedłużeniem rurociągu Odessa - Brody wzrosło niedawno, po zawieszeniu dostaw do polskich rafinerii ropy z koncernu Jukos. Premier Marek Belka po rozmowach z nowym prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką uznał ten projekt za "kluczowy dla Polski i Ukrainy". Wspierany przez rosyjskie koncerny rurociąg z Bułgarii do Grecji może jednak przejąć ropę przewidzianą dla dostaw do Polski z rurociągu Odessa - Brody i wtedy przedłużanie ukraińskiej rury do Polski nie będzie miało sensu.