Cukier nie stanieje

Konsumenci nie doczekają się tańszego cukru w sklepach, ale plantatorzy buraków cukrowych mogą spać spokojnie. W 2005 r. cena buraków na pewno nie zostanie obniżona.

Taką deklarację złożył na czwartkowym posiedzeniu sejmowej komisji europejskiej min. rolnictwa Wojciech Olejniczak. Zdaniem ministra reforma rynku cukru zmierzająca do obniżenia ceny cukru i ceny skupu buraków, która miała wejść w życie w tym roku, została wstrzymana przez nową komisarz do spraw rolnictwa panią Marianne Fischer-Boel.

Reforma oznaczała, że już cena skupu buraków miała zostać obniżona z 46,7 euro za tonę w 2004 do 38 euro w 2005 r., zaś interwencyjna cena cukru z 632 euro za tonę do 506 euro.

Taką propozycję reformy rynku cukru przygotował poprzedni komisarz Franz Fischler. Cena miała spadać stopniowo przez kilka lat, tak by ceny unijnego cukru wyrównały się ze znacznie tańszym cukrem produkowanym na świecie z trzciny cukrowej. Ta propozycja została jednak oprotestowana m.in. przez polski rząd i nie miała szans na akceptację przez całą Komisję Europejską.

- Pewne rzeczy trzeba zmienić, ale nie godzimy się na tak drastyczne spadki cen buraków - mówił Olejniczak. - Nie godzimy się też na swobodny handel kwotami cukru między cukrowniami w Unii, gdyż polskie firmy są jeszcze zbyt słabe i taką konkurencję musiałyby przegrać.

Zdaniem Olejniczaka pani Boel nową propozycję dotyczącą reformy rynku cukru złożył najwcześniej w lipcu. To oznacza, że w tym roku zostaną utrzymane dotychczasowe warunki. W tym roku rolnicy za tonę buraków dostaną więc po 198 zł (przelicznik 4,24 zł za euro), podczas gdy rok wcześniej otrzymywali 140 zł.

Wystąpienie ministra podobało się bardzo obecnym na posiedzeniu komisji przedstawicielom polskich plantatorów. Dużo więcej zastrzeżeń ma Federacja Producentów Żywności. Jej zdaniem cukier jest obecnie zbyt drogi. To odbija się źle dla konkurencyjności całego przemysłu spożywczego, a bez tej branży nie Federacja nie chce jednak, by na reformie stracili polscy rolnicy, dlatego popiera stanowisko rządu w tej sprawie.