Radio Plus: zawirowań ciąg dalszy

Zakon franciszkanów nie zamierza rezygnować z kontroli nad warszawską stacją Radia Plus, co może postawić pod znakiem zapytania przyszłość całej sieci

Jak już informowaliśmy, tuż przed końcem ub.r. ojcowie franciszkanie przejęli kontrolę operacyjną w należącej do nich spółce Nadawca. Zwiększyli liczbę swoich przedstawicieli w zarządzie z jednego do dwóch. Wywołało to konflikt wśród udziałowców Radia Plus, bo do Nadawcy należy najcenniejsza rzecz w całej sieci Plusa - koncesja warszawskiej rozgłośni Radio Plus Łagodne Przeboje. A brak kontroli nad koncesją może zniechęcić zarówno obecnych, jak i potencjalnych inwestorów. Konflikt już storpedował planowaną współpracę Plusa z niemiecką spółką Radio Hundert,6 Medien.

We wtorek miesięcznik "Press" w swoim serwisie elektronicznym podał, że zakon franciszkanów nie zamierza rezygnować z kontroli nad spółką. - Zmieniliśmy zarząd, by spółka działała zgodnie z prawem. Nie mamy zamiaru uruchamiać własnej stacji - mówi cytowany przez serwis o. Mirosław Bartos, prezes spółki Nadawca.

Jednak zdaniem ks. Kazimierza Sowy, prezesa Spółki Producenckiej "Plus", poprzednia sytuacja w zarządzie (jeden przedstawiciel franciszkanów i jeden Plusa) była zgodna z prawem. W rozmowie z "Gazetą" ks. Sowa stwierdził, że nie będzie komentował żadnych posunięć w tej sprawie przez media. Konflikt ma być rozstrzygnięty 17 stycznia na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki.

Jak się dowiedzieliśmy, w Radiu Plus doszło do jeszcze jednej zmiany - 31 grudnia ub.r. roku Radio Plus sp. z o.o. zostało przekształcone w spółkę akcyjną. Prezesem zarządu został ks. Kazimierz Sowa.