Kolejne rekordy indeksów na giełdzie

Warszawski Indeks Giełdowy (WIG) zyskał w czwartek 0,4 proc. i poprawił dotychczasowy rekord wszech czasów z połowy grudnia

Tylko dziesięć dni wytrzymał poprzedni rekord wszech czasów najstarszego giełdowego indeksu WIG. Po silnym wzroście w środę wystarczyło, aby w czwartek ceny wzrosły ciut, ciut, żeby rekord został poprawiony. Tak się stało. WIG zyskał 0,4 proc. Na zamknięciu wyniósł 26 577 pkt. i to wystarczyło, aby poprawić wynik o sto punktów. W górę poszedł także indeks dwudziestu największych i najbardziej płynnych spółek WIG20. Głównie dzięki zwyżce PKO BP (najwyższy kurs w historii) zyskał on 0,5 proc. i o włos poprawił rekord hossy rozpoczętej wiosną 2003 r. Z kolei indeks Narodowych Funduszy Inwestycyjnych (NFI) miał najwyższą wartość w tym roku.

Inwestorów do polskich akcji przyciąga wysoki wzrost gospodarczy i oczekiwane dobre wyniki spółek. Szczególnie w oczach inwestorów z USA nasz rynek stał się bezpieczniejszy i atrakcyjniejszy po przystąpieniu do Unii.

Nowy rekord zawdzięczamy jednak nie tyle naporowi kupujących, ile absencji sprzedających. Widać to po niewielkich obrotach (niespełna 500 mln zł). Wystarczyło niewiele kapitału, aby poprawić indeksy, co zawsze każe dość ostrożnie podchodzić do wyników sesji. Więksi gracze woleli raczej poczekać z decyzjami inwestycyjnymi do nowego roku. Wtedy okaże się, czy dojdzie do tzw. efektu stycznia, czyli wzmożonych zakupów akcji przez instytucje finansowe, które po zamknięciu bardzo tłustego 2004 r. będą mogły znowu podjąć śmielsze decyzje inwestycyjne.