Powstaje nowa TV Odra

Dwie godziny programów lokalnych dziennie nadawać będzie Telewizja Odra, która w piątek dostała koncesję na naziemne nadawanie programu telewizyjnego we Wrocławiu, w Szczecinie, Gorzowie, Zielonej Górze, Lubinie i Jeleniej Górze.

Dzięki temu własne programy lokalne będą mogli oglądać mieszkańcy całej zachodniej części kaju. Pozostałą część czasu antenowego zapełni TV 4.

Krajowa Rada przyznała TV Odra miejsca w eterze, które kiedyś należały do małych, lokalnych telewizji w Polsce Południowo-Zachodniej: szczecińskiej Bryzy, gorzowskiego Vigoru, zielonogórskiej TV 51, jeleniogórskiego Avalu i lubińskiej Telewizji Zagłębia Miedziowego.

TV Odra zajmie miejsce stacji, którym dziesięcioletnie koncesje na nadawanie kończą się w najbliższym czasie. Historia ich wszystkich jest podobna: powołane do życia przez ludzi, którym przyświecała idea stworzenia małych, lokalnych telewizji, dostały koncesje w 1994 lub 1995 roku. Potem z powodu recesji i załamania rynku reklamowego miały kłopoty finansowe. Pod koniec lat 90. z inicjatywy wrocławian, którzy kiedyś tworzyli pierwszą polską prywatną telewizję TV Echo, powstała sieć Odra - skupiające stacje tworzące dziś TV Odra. Sieć wspólnie kupowała programy i sprzedawała ich czas reklamowy. Audycji lokalnych było coraz mniej, a z czasem - w Bryzie, Avalu, TV 51 i Vigorze - całkiem zniknęły. Majątek firm został sprzedany, przeniesiono je do Wrocławia. Z czasem większość lub nawet wszystkie udziały w spółkach skupiły w swych rękach firmy kontrolowane przez Andrzeja Kuchara (wrocławianina, kiedyś znanego trenera koszykarzy i m.in. jednego z udziałowców firmy Polskie Media sp. z o.o. nadającej TV 4 ). Stacje sieci zaczęły wyłącznie retransmitować - najpierw program Naszej Telewizji (która dostała koncesję na nadawanie ponadregionalne), a po jej przeistoczeniu się w TV 4 - program powiązanej z Polsatem "czwórki". Dzięki współpracy z Odrą TV 4 oglądać może 79 procent wszystkich Polaków. Na taki układ przystała Krajowa Rada.

Teraz Rada stawia warunek przywrócenia programów lokalnych. - Nie będziemy tam odtwarzać własnych struktur. Nawiążemy współpracę z korespondentami lokalnymi, którzy będą dla nas robić zdjęcia i materiały, ale programy z nich przygotowane będziemy produkować sami na miejscu we Wrocławiu - mówi Violetta Jakrzewska-Szafrańska reprezentująca TV Odra. - Z wyjątkiem regionu lubińskiego, gdzie produkcją zajmie się Telewizja Zagłębia Miedziowego.

- Życie pokazało, że słuszna idea istnienia telewizji lokalnych o znaczeniu dla małych społeczności nie jest możliwa do realizacji - mówi Juliusz Braun, członek KRRiT. - Dlatego tak przyznane koncesje mają zapewnić ekonomiczne istnienie firm nadających programy lokalne.

Po uruchomieniu TV Odra (kiedy - zadecyduje Krajowa Rada) widzowie z Wrocławia i okolic oraz mieszkańcy Zagłębia Miedziowego nie odczują dużej różnicy, gdyż nową telewizję tworzą ci sami ludzie, którzy dziś robią lokalną Telewizję Dolnośląską. Prawdopodobnie zmienione zostanie tylko logo widoczne w rogu ekranu.