Gazprom chce konkurować z rurociągiem Odessa-Brody

Gazprom rozważa udział w budowie rurociągu z Bułgarii do Grecji, jednego z konkurentów dla ukraińskiego rurociągu Odessa-Brody, który planowano przedłużyć do Polski

O udziale Gazpromu w budowie rurociągu prezes Gazpromu Aleksiej Miller rozmawiał we wtorek z ministrem rozwoju regionalnego Bułgarii Walentinem Cerkowskim - poinformowano w komunikacie rosyjskiego koncernu. Byłby to pierwszy międzynarodowy projekt transportu ropy naftowej, w którym uczestniczyłby Gazprom. Rosyjski potentat gazowy w ostatnich miesiącach zaczął tworzyć największy w Rosji koncern naftowy.

Do tej pory w projekt rurociągu z Bułgarii do Grecji zaangażowany był koncern Łukoil. Uczestniczyć w nim miał także holding przedsiębiorcy Dimitrisa Copelouzosa, który od wielu lat jest greckim partnerem Gazpromu.

Kilka dni temu premier Grecji Costas Caramanlis po rozmowach z prezydentem Rosji Władimirem Putinem zapowiedział, że wkrótce władze Grecji i Rosji podpiszą porozumienie w sprawie tej inwestycji planowanej od połowy lat 90. Na początku listopada tego roku Bułgaria, Grecja i Rosja parafowały list intencyjny na temat zasad budowy rurociągu. Ze względu na wyznanie dominujące w państwach uczestniczących w projekcie, rurociąg zyskał miano "prawosławnego".

Poprowadzony z bułgarskiego portu Burgas nad Morzem Czarnym do greckiego miasta Aleksandropolis nad Morzem Śródziemnym rurociąg pozwoliłby zwiększyć eksport rosyjskiej ropy ograniczany trudnymi warunkami transportu przez tureckie cieśniny Bosfor i Dardanele. Rurociąg z Bułgarii do Grecji pozwoliłby na transport początkowo 15 mln ton ropy rocznie, a docelowo - do 35 mln ton. Koszt inwestycji szacuje się na 700 mln euro.

Rurociąg z Bułgarii do Grecji mógłby przejąć część kaspijskiej ropy, którą planowano dostarczać do Europy przedłużonym do Płocka ukraińskim rurociągiem Odessa-Brody.