Prałat Jankowski nie chce na poddasze

Obrońcy ks. Jankowskiego proponują abp. Tadeuszowi Gocłowskiemu układ: prałat dobrowolnie rezygnuje z funkcji proboszcza, w zamian nie musi wynosić się z apartamentów na poddasze św. Brygidy. - Prałat może nie składać w Watykanie rekursu od dekretu biskupa, który go odwołał - mówi Bogusław Duffek, szef Komitetu Obrony ks. Jankowskiego, objaśniając cenę układu: - Jeśli złoży, sprawa przeciągnie się o kilka miesięcy.

W pokojach prałata stoją gdańskie meble, wiszą obrazy, szable, sztylety i inne podarki od gości ze świata. - On mieszka tam od 30 lat. Dla każdego proboszcza konieczność odejścia z takiego miejsca jest trudna do zaakceptowania - mówi wysoki rangą duchowny z gdańskiej kurii.