W Banku Pocztowym pensja dowolna?

Bank Pocztowy może być dowodem na to, że łatwo jest obejść zapisy ustawy kominowej

Jak napisaliśmy w czwartek, według naszych informacji prezes Banku Pocztowego zarabia kilka razy więcej niż prezes PKO BP, największego polskiego banku.

Pocztowy jest faktycznie bankiem państwowym (prawie 75 proc. jego udziałów ma państwowa Poczta Polska, a reszta należy do kontrolowanego przez państwo PKO BP). Ustawa kominowa ogranicza płace w zarządach spółek, w których skarb państwa ma ponad 50 proc. udziałów.

Przewodnicząca rady nadzorczej Banku Pocztowego Barbara Misterska-Dragan (do niedawna wiceminister skarbu) przekonuje nas jednak: - Płac zarządu nie można rozpatrywać w kontekście wysokości wynagrodzeń szefów spółek z udziałem skarbu państwa, bo akcjonariuszem Banku Pocztowego nie jest skarb państwa.

Ta wypowiedź sugeruje, że ustawę kominową można łatwo ominąć, pracując w spółce, w której skarb państwa nie ma bezpośrednio 50 proc. udziałów, lecz np. za pośrednictwem firmy, której jest jedynym właścicielem.

Płac w Pocztowym nie chciała skomentować ani Poczta Polska (której kierownictwo podlega zresztą ustawie kominowej), ani Ministerstwo Infrastruktury (sprawuje nadzór nad Pocztą).