Opozycja bojkotuje prace nad budżetem

Opozycja opuściła prace Sejmowej Komisji Finansów nad poprawkami do przyszłorocznego budżetu. Posłowie opozycji zarzucają rządowi i popierającym go ugrupowaniom, że chcą przyjąć nierealistyczny budżet, z którym będzie musiał się uporać następny gabinet

Opozycja twierdzi, że skoro Sejm odrzucił w piątek ustawy z pakietu wicepremiera Jerzego Hausnera, to powinien automatycznie zapisać w budżecie mniejsze wpływy ze składki na ubezpieczenia społeczne i większą dotację do ZUS-u. Rada Ministrów odmówiła takiej autopoprawki, a opozycja uznała to za podkładanie miny pod następny rząd, który przyjdzie po kolejnych wyborach parlamentarnych. Z kolei ugrupowania popierające rząd uważają te zarzuty za bezpodstawne i przypominają, że gabinet Marka Belki obiecał przysłać poprawione projekty ustaw, które w piątek zostały odrzucone Szef resortu finansów Mirosław Gronicki zapowiedział, że nie przewiduje podwyżki akcyzy na paliwo, o czym mówił wcześniej w związku z możliwą utratą dochodów przez budżet.

W piątek Sejm odrzucił dwie ustawy z pakietu wicepremiera Hausnera, co spowoduje spadek - od miliarda sześciuset do miliarda ośmiuset złotych - wpływów z tytułu tych ustaw. W związku z tym, że będzie to deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, to rząd i Sejm powinny zwiększyć dotacje z budżetu dla FUS, aby zrównoważyć te braki.

W związku z tymi ubytkami, Platforma Obywatelska chce, aby Sejm przełożył prace nad budżetem o tydzień, a rząd przygotował autopoprawkę do budżetu. W związku z tym, że minister finansów Mirosław Gronicki zadeklarował, że autopoprawki nie będzie, prezydium Sejmu zdecydowało, że o przełożeniu terminu głosowania nad budżetem, zdecyduje Komisja Finansów.

Głosowanie budżetu i przyjęcie tej ustawy przez Sejm planowane jest na piątek.

Działanie opozycji oceniam jako: