Apel KRRiT do Ostrowskiego

KRRiT nie zapyta sądu, czy Marek Ostrowski jest nadal członkiem rady nadzorczej TVP. Apeluje jednak o jego dymisję

To, czy mandat Ostrowskiego wygasł, czy nie, jest szalenie ważne ze względu na toczoną przez lewicę walkę o przywrócenie do pracy zawieszonego członka zarządu Ryszarda Pacławskiego. To był "jej" człowiek w nowych władzach TVP.

Lewica upiera się, że mandat Ostrowskiego wygasł, gdy ten został wiceszefem TVP 3. Jeśliby tak było, głosowanie nad zawieszeniem Pacławskiego byłoby nieważne (jego głos był decydujący).

Ale o wygaśnięciu mandatu członka rady nadzorczej nie decyduje KRRiT, lecz jedynie sąd. Wczoraj "lewa" część Krajowej Rady odrzuciła wniosek Juliusza Brauna, by poprosić sąd o rozstrzygnięcie tej kwestii.

Natomiast przegłosowała apel do Ostrowskiego o ustąpienie "z pełnionej funkcji". O co chodzi? Czy Ostrowski ma zrzec się członkostwa w radzie, czy tylko przestać być jej szefem? Szefowa Rady Danuta Waniek i Włodzimierz Czarzasty twierdzili, że chodzi o to, by Ostrowski przestał pełnić funkcję członka rady nadzorczej, skoro wygasł jego mandat.

Ta argumentacja nie przekonała trzech członków Rady: Brauna, Lecha Jaworskiego i Jarosława Sellina, którzy w ogóle nie wzięli udziału w głosowaniu. Trójka ta uważa, że Ostrowski mandat ma cały czas. - Ten apel jest celowo tak niejasno sformułowany, by stworzyć wrażenie, iż mandat Ostrowskiego wygasł - mówi Jaworski. - Jeśli Krajowa Rada chce o tym orzekać, to jest to działanie bezprawne.

W sądzie jest już wniosek o ustalenie, czy Ostrowski mandat ma, czy nie. Złożył go zarząd TVP.