NBP: Zadyszka po galopie?

Wzrost gospodarczy wciąż nie jest trwały. Z danych NBP wynika, że koniunktura pogarsza się

Solidny wzrost inwestycji, na który liczymy, wciąż jest niepewny. Z badań NBP wynika, że przedsiębiorcy planują ograniczenie działalności inwestycyjnej w IV kwartale. Nowe inwestycje zamierza rozpocząć 25,7 proc. pytanych firm - to o 6 pkt. proc. mniej niż trzy miesiące temu. Przedsiębiorcy donoszą też o jeszcze wyższym wykorzystaniu mocy produkcyjnych.

Najbardziej chętna do inwestowania jest branża telekomunikacyjna (połowa firm ma takie zamiary) i transportowa (34,3 proc.). Prawdopodobnie perspektywa współfinansowania inwestycji z funduszy strukturalnych UE sprawia, że 35 proc. podmiotów, których właścicielem są samorządy, planuje inwestycje. Najmniejszą skłonność do tego wykazują firmy małe (7,7 proc.) i działające w górnictwie (8,4 proc.).

Im przedsiębiorca lepiej ocenia swoją kondycję finansową, tym częściej chce inwestować. W grupie oceniających sytuację jako bardzo dobrą plany inwestycyjne ma aż 42,2 proc. pytanych, a tam, gdzie sytuacja jest zła - tylko 9 proc.

Sytuacja ekonomiczna oceniana jest gorzej niż trzy miesiące temu. Po okresie poprawy, którą obserwowano od 2003 r., we wrześniu ankietowane przedsiębiorstwa oceniły swoją kondycję nieco gorzej. Wciąż najgorzej (już od trzech lat) swoją sytuację ocenia branża budowlana. Przy tym najbardziej cierpią firmy małe. Z kolei wśród firm zatrudniających ponad 1999 pracowników aż 30 proc. twierdzi, że ich sytuacja jest bardzo dobra (ani jedna firma nie uznała, że jest bardzo źle). Także prognozy na następne trzy miesiące są gorsze niż kwartał temu.

Nadal eksporterzy radzą sobie lepiej niż firmy działające na rynku krajowym. Szybciej rosną im zamówienia, mają wyższe prognozy produkcji. Ale trzeba zaznaczyć, że prognozy na przyszłość pogorszyły się także w grupie eksporterów.

Czy ma to związek z umacnianiem się złotego? Prawdopodobnie nie. Przedsiębiorcy pytani o kurs dolara i euro, przy którym eksport jest nieopłacalny, stwierdzili, że jest to odpowiednio 3,52 zł i 4,1 zł. Trzy miesiące temu było to 3,64 zł i 4,2 zł. Być może to oznacza, że eksporterzy wciąż mają możliwość dostosowania się do wahań kursowych.

Niestety, ostygł entuzjazm przedsiębiorców także, jeśli chodzi o zwiększanie zatrudnienia. W poprzednim kwartale liczba pracodawców prognozujących wzrost zatrudniania była po raz pierwszy wyższa od tych, którzy spodziewają się spadku. Dziś znów przeważa chęć zwolnień pracowników.