PiS chce śledztwa w sprawie nowych dowodów rejestracyjnych

Prawo i Sprawiedliwość zgłasza wniosek do prokuratury o śledztwo w sprawie zarzutów wobec nieprawidłowości w nowym systemie rejestracji samochodów Pojazd i w nowych dowodach rejestracyjnych.

- To więcej niż skandal. Kosztem obywateli i pieniędzy publicznych stworzono sytuację, która utrudnia życie ludziom, a ułatwia przestępcom - ocenił Ludwik Dorn zamieszanie, jakie od października spowodowały zmiany w systemie rejestracji pojazdów.

- Nowe dowody rejestracyjne ułatwią złodziejom samochodów kradzież aut - stwierdził Zbigniew Ziobro, powołując się na wykonane w marcu ekspertyzy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, straży granicznej oraz policji. Zdaniem Ziobro prokuratura powinna sprawdzić, czy na ustalanie nowych wymogów dla dowodów rejestracyjnych nie miał wpływu lobbing zorganizowanej przestępczości. - Ktoś przecież ustalał specyfikację przetargu na nowe dowody - zauważył Ludwik Dorn. Jerzy Polaczek zwrócił uwagę, że problemy z rejestracją pojazdów pojawiły się w chwili, kiedy zniesiono ograniczenia w imporcie używanych aut z UE i do kraju napływa niesłychana fala używanych aut - około 100 tys. miesięcznie. Posłowie PiS zwrócili też uwagę na fakt, że w nowych dowodach rejestracyjnych nie wpisuje się numeru silnika, co w czasie kontroli policja wykorzystywała dotąd do sprawdzenia, czy auto nie zostało skradzione.

Wyjaśnień w sprawie zamieszania z wprowadzeniem nowego systemu rejestracji samochodów PiS chce też od premiera Marka Belki oraz ministrów infrastruktury, sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych i administracji.

Nowy system rejestracji samochodów "Pojazd" wprowadzono od października. Od początku urzędy komunikacyjne narzekały na uciążliwości związane z systemem. Potem pojawiły się doniesienia, że w nowych dowodach rejestracyjnych można w nich wytrzeć stemple i wprowadzić nowe, co ułatwia fałszerstwo. Zarzuty dotyczyły też problemów z wpisywaniem niektórych danych do dokumentu. Nowy dowód rejestracyjny jest też jest laminowany zwykłą folią, którą można odkleić, a nie jak dotąd - niedostępną powszechnie folią z hologramami.

PWPW: zamazane, nie wymazane

Przedstawiciele Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW), która jest producentem dowodów, na wczorajszej konferencji prasowej przekonywali, że te zarzuty są nieprawdziwe, a przedstawiciele urzędów powtarzają zasłyszane, lecz niepotwierdzone informacje. Wiceprezes PWPW Andrzej Bogun stwierdził, że wpisy mogą być co najwyżej być zamazane, ale nie można ich całkowicie wymazać. - Wszystko zależy od tuszu - przekonywali przedstawiciele PWPW. Według Wytwórni w zależności od producenta tusz pieczątki może schnąć na dowodzie natychmiast albo nawet do 4,5 minuty. Zdaniem PWPW nie ma też żadnych problemów z wpisywaniem danych długopisem w przewidzianych do tego miejscach.

Co z zarzutami co do niższej jakości zabezpieczeń w nowych dowodach rejestracyjnych, które miały pojawić się w ekspertyzach wykonanych wiosną tego roku? - Testowano wtedy prototypy dokumentów - mówił Bogun, stwierdzając, iż ekspertyzy miały dotyczyć tylko zgodności nowego wzoru dowodu rejestracyjnego z odpowiednimi przepisami UE. Według PWPW niektóre zabezpieczenia z powodów technologicznych można umieścić tylko na seryjnie produkowanych dokumentach. Andrzej Bogun dodał, że zastrzeżenia zostały w większości uwzględnione przed uruchomieniem seryjnej produkcji dokumentów. A co z testami seryjnych już dokumentów? Dopiero w ostatni wtorek, dwa tygodnie po wprowadzeniu dokumentów, Ministerstwo Infrastruktury zleciło je Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz laboratoriom Straży Granicznej i Komendy Głównej Policji.

Drogi hologram

PWPW nie uwzględniło zgłaszanych wiosną zastrzeżeń dotyczących braku folii z hologramem. Tłumaczono, że był to najdroższy element w dotychczas produkowanych dowodach. Teraz zaś większość kosztów to koszty stworzenia i utrzymania systemu "Pojazd" - komputerów i oprogramowania, a także rozwożenia gotowych dokumentów z PWPW do urzędów komunikacyjnych. O ile droższa byłaby produkcja dowodów laminowanych folią z hologramem - PWPW dokładnie nie chciało tego powiedzieć (standardowe hologramy przy produkcji na miliony sztuk kosztują kilka, kilkanaście groszy). Jednak obecnie folii z hologramem nie ma też na czasowym dopuszczeniu do ruchu. Dokument ten nie jest też produkowany centralnie, tylko w PWPW - co ma stanowić dodatkowe element bezpieczeństwa. Brak specjalnej folii na czasowych dopuszczeniach może zaś ułatwiać kradzież auta i jego wywóz z kraju na sfałszowanych dokumentach. Umowa z Ministerstwem Infrastruktury pozwala PWPW do 2008 r. pobierać część opłat z dowodów rejestracyjnych - o 50 proc. droższych niż dotąd. Czy potem dowody stanieją? - Sprzęt i oprogramowanie starzeją się i wymagają wymiany - rozwiał te nadzieje Bogun.

Rzecznik PWPW Krzysztof Rak nie potrafił odpowiedzieć, dlaczego sugerował w telewizji, iż doniesienia o wadach dowodów mogą być dziełem konkurencji. Ministerstwo Infrastruktury nie ogłaszało przetargu na produkcję nowych dowodów, a PWPW po przejęciu Drukarni Skarbowej nie ma w Polsce konkurentów.