GM zwolni w Europie 12 000 pracowników

W najbliższych dwóch latach General Motors zwolni w Europie 12 tys. pracowników - jedną piątą swojego personelu. Najbardziej zwolnienia dotkną pracowników fabryk GM w Niemczech.

Do 90 proc. zwolnień dojdzie już w przyszłym roku - poinformował w czwartek amerykański koncern. Na koniec ub.r. w europejskich fabrykach GM pracowało 63 tys. ludzi. Niewykluczone, że zamknięta zostanie jedna z 11 fabryk GM na naszym kontynencie.

Tak drastyczne zaciskanie pasa ma wyprowadzić działalność GM w Europie ze strat, które utrzymują się od kilku lat. Wiadomo już, że nie zostanie zrealizowany plan powrotu do zysków w tym roku. Do końca czerwca straty GM w Europie wyniosły 161 mln dol., wobec 68 mln w pierwszym półroczu ub.r..

Wyniki GM w Europie obciążyła w tym roku wojna cenowa na rynkach motoryzacyjnych, wysoki kurs euro, a także koszty restrukturyzacji spółki z Fiatem, który od kilku lat też przynosi wielkie straty. Na rynku motoryzacyjnym Europy panuje stagnacja i według GM także w przyszłym roku nie należy oczekiwać poprawy.

"Nie mamy więc innego wyboru niż podjąć trudne decyzje, które na długą metę zapewnią nam sukces" - stwierdził szef GM Europe Fritz Henderson w komunikacie zapowiadającym zwolnienia. Mają one przynieść 500 mln euro oszczędności rocznie. Od 1999 r. GM zredukował już zatrudnienie w Europie o 28 proc., ale okazało się, że to nie wystarcza.

W czerwcu tego roku koncern postanowił scentralizować zarządzanie swoimi operacjami w Europie. Ma to uprościć i usprawnić funkcjonowanie GM. Ale na razie oznacza zwolnienie "białych kołnierzyków", w skali, której dotąd nie ujawniono.

Według związkowców w fabrykach należącego do GM Opla w Bochum i Ruesselsheim pracę straci po 4 tys. robotników. Z zakładów w Hiszpanii odejdzie 600 osób. W zakładach należącego do GM szwedzkiego Saaba w Trollhaetan pracę straci 500 z 6 300 zatrudnionych.

A co z polską fabryką GM? - Bez komentarza - powiedział nam szef gliwickiej fabryki GM Romuald Rytwiński. W tym roku GM ogłosił, że od przyszłego roku w Gliwicach będzie produkowana nowa wersja auta Opel Zafira. Ma to zwiększyć zatrudnienie nawet o kilkaset osób. Według agencji AFP koszty pracy w polskich zakładach GM są sześć i pół razy niższe niż w zakładach GM w Ruesselsheim w Niemczech.

Właśnie w Niemczech najwięcej osób straci pracę. GM zatrudnia tam około 32 tys. osób - połowę całego personelu w Europie. Płace w niemieckich fabrykach GM są też najwyższe ze wszystkich fabryk koncernu w Europie, a być może nawet na świecie.

Niemieccy związkowcy już od kilku dni alarmowali prasę o planach GM. Dziennik "Financial Times Deutschland" o planach tych poinformował w artykule zatytułowanym ironicznie "General Misery" (Generalna Nędza).

W środę minister gospodarki Niemiec Wolfgang Clement odwołał spotkanie z ministrem gospodarki Francji z powodu pilnych spotkań wywołanych sytuacją w fabrykach Opla w Bochum i Ruesselsheim. Peer Steinbrueck, premier Nadrenii Westfalii, gdzie leży Bochum, stwierdził, że nie udzieli pomocy publicznej, aby ograniczyć skutki zwolnień.

Radykalne decyzje General Motors podkreślają tylko impas, w jakim znalazła się cały niemiecki przemysł samochodowy. Płace sięgające 40 euro za godzinę i rozbudowane przywileje socjalne zmniejszają konkurencyjność branży, zwłaszcza w czasach takich jak teraz, kiedy konsumenci ograniczają zakupy nowych samochodów.

Dotyczy to szczególnie producentów popularnych samochodów. Już w połowie roku DaimlerChrysler wynegocjował ograniczenie płac w Niemczech w zamian za utrzymanie miejsc pracy. Volkswagen grozi zwolnieniem aż 30 proc. personelu w Niemczech, jeśli związkowcy nie zgodzą się na zamrożenie płac i mniej korzystną niż dotąd siatkę płac.

Ciężkie czasy dla arystokracji robotniczej, jaką kiedyś stanowili pracownicy branży motoryzacyjnej, nadeszły nie tylko w Niemczech. We wrześniu Ford ogłosił, że zamknie macierzystą fabrykę swojej brytyjskiej firmy Jaguar. Pracę straci prawie 1,2 tys. osób. Na początku dekady w Wlk. Brytanii zamknięto już najstarsze działające w tym kraju fabryki Forda i General Motors.