Paweł Machcewicz, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej

Nowością jest znalezienie dokumentu z października 1984, w którym I sekretarz KC PZPR i premier Wojciech Jaruzelski wskazuje na gen. Mirosława Milewskiego jako odpowiedzialnego za zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki. Wprawdzie niemal wszyscy mówili, że za tym morderstwem stoi gen. Milewski, ale nie dysponowaliśmy żadnym dokumentem, który by ten fakt potwierdzał. Teraz mamy poszlakę - ten czyn inspirował gen. Milewski. Może gen. Jaruzelski powie coś więcej? Może czytał jakieś zeznania Piotrowskiego, do których nikt inny nie dotarł? Wprawdzie Jaruzelski usunął w 1985 r. gen. Milewskiego ze stanowisk państwowych i partyjnych, ale nie powiedział publicznie za co.

Druga nowość: w tym dokumencie mowa jest o zeznaniach Grzegorza Piotrowskiego, zabójcy księdza. Piotrowski sugeruje, że miał poparcie służb spoza polski - z ZSRR i Bułgarii. Wspomina o spotkaniu we Lwowie. Wiem z analizy innych dokumentów, że we Lwowie SB spotykała się z KGB, bo do Lwowa z Polski było blisko i tak im było wygodniej.

Dlaczego Piotrowski wspomniał o Bułgarii - tego nie wiem. Choć po tzw. śladzie bułgarskim w zamachu na papieża Jana Pawła II wiemy, że bułgarskie specsłużby specjalizowały się w działaniach przeciw Kościołowi.