Unia Europejska karmi najuboższych Polaków

Milion najuboższych Polaków dostanie ryż, makaron i mleko w proszku. Pierwsze transporty pomocy z Unii Europejskiej już docierają do potrzebujących

W środę rano do siedziby lubelskiego PCK ustawiła się długa kolejka. Wolontariusze rozdali paczki z naklejkami "Pomoc z Unii Europejskiej" ponad stu osobom. To dopiero początek akcji, która potrwa przez kilka tygodni. Do rozdania zostało w Lublinie ponad 500 ton żywności, w całej Polsce - 10 tys. ton.

Paczki dzieli już nie tylko Lublin, ale także Wrocław, Warszawa i Kraków. Od poniedziałku dołączy do nich Poznań i Bydgoszcz.

- Dzięki Bogu, że znalazłam się na liście - mówi Marzena Domagalska z Bydgoszczy, matka czwórki dzieci. Nie może podjąć pracy, bo musi opiekować się chorym synem. Żyje z opieki społecznej i alimentów (łącznie ok. 700 zł miesięcznie). - Bywa i tak, że z jedzeniem u nas krucho. Pani w opiece powiedziała, że dostanę z Unii sześć kilo ryżu i prawie trzy kilo mleka w proszku. Szczególnie to mleko mnie ucieszyło, dla najmłodszej córki Agnieszki będzie, skończyła właśnie roczek.

Do najbardziej potrzebujących rodzin w całej Polsce trafi łącznie 4 tys. ton ryżu, 1,3 tys. ton makaronu i ok. 4,5 tys. ton mleka w proszku.

Są to dary z Europejskiego Programu Pomocy Żywnościowej (PEAD). W krajach "starej" Unii program działa od 1987 roku. Polega na bezpłatnym przekazywaniu jedzenia pochodzącego z rezerw unijnych najuboższym mieszkańcom wspólnoty. - W ten sposób likwidowane są nadwyżki, które sprawiały więcej kłopotów niż pożytku - mówi Bogumiła Kułkiewicz zajmująca się akcją z ramienia Polskiej Federacji Banków Żywności. Co roku rozdawana jest żywność o wartości ok. 200 mln euro.

Listy uprawnionych do otrzymania paczek układają stowarzyszenia charytatywne pod nadzorem gminnych ośrodków pomocy społecznej - chodzi o to, żeby jedna osoba nie zgłosiła się po paczki do kilku instytucji. Naklejki na opakowaniach "Pomoc z Unii Europejskiej" są po to, żeby obdarowani nie sprzedawali żywności.

Nie ma jednolitych kryteriów przyznawania pomocy. W Lublinie dostaną ją rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 350 zł, w Bydgoszczy - "będące w trudnej sytuacji materialnej ". - Z każdego rozdanego kilograma będziemy rozliczani przez Komisję Europejską - mówi Kułkiewicz.

Jak Europa pomaga i pomoże

W ramach programu Pomocy Żywnościowej do Polski trafi do końca października 10 tys. ton żywności wartej ok. 24 mln euro (cały budżet PEAD to 213 mln euro). W przyszłym roku - jeśli nasz wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony - dostaniemy jedzenia za blisko 45 mln euro.

Przebieg akcji nadzoruje w Polsce Agencja Własności Rolnej. Partnerami są: Polska Federacja Banków Żywności, Caritas Polska, Polski Czerwony Krzyż i Polski Komitet Pomocy Społecznej. Stamtąd żywność trafi do potrzebujących.

W dystrybucji pomagać będzie ok. 3 tys. różnych organizacji.