Libia ogłasza przetargi na wydobycie ropy naftowej

Libia wystawia na międzynarodowy przetarg 15 koncesji na poszukiwanie i wydobycie ropy naftowej, rezygnując z dawnej praktyki bezpośrednich negocjacji z inwestorami.

W Libii ogłoszono, na jakich warunkach zagraniczne firmy będą się mogły ubiegać o koncesje na poszukiwanie i wydobycie ropy naftowej w tym kraju. Po raz pierwszy Libia zdecydowała się sprzedać prawa do poszukiwania i wydobycia ropy naftowej w otwartym, międzynarodowym przetargu. Ma on być rozstrzygnięty w styczniu 2005 r.

Do tej pory Trypolis wolał sprzedawać takie prawa w mniej przejrzysty sposób, prowadząc bezpośrednie negocjacje z inwestorami. Do przetargu zaproszono amerykańskie koncerny naftowe Occidental Petroleum, ConocoPhillips, Marathon Oil i Amerada Hess.

W 1986 r. - w ramach sankcji USA - koncerny te zamroziły działalność w Libii i przekazały Trypolisowi w zarząd swoje pola naftowe w tym kraju. Do tego czasu ze złóż amerykańskich koncernów pochodziło 60 proc. ropy wydobywanej w Libii.

Od końca zeszłego roku Libia stara się o powrót do społeczności międzynarodowej, rezygnując z programów produkcji broni masowego rażenia i zgadzając się wypłacić odszkodowania ofiarom zamachów terrorystycznych, w których organizację zamieszane byli libijskie służby specjalne. Libia ma gigantyczne złoża wysokiej jakości, a jednocześnie bardzo taniej w eksploatacji ropy.

Obecnie Libia wydobywa 1,4 mln baryłek ropy dziennie i na jej eksporcie chce w tym roku zarobić 15 mld dol. Do 2010 r. Trypolis chce jednak zwiększyć produkcję do 3 mln baryłek dziennie, wracając do poziomu wydobycia z początku lat 80. Plan ten wymaga jednak 30 mld dol. inwestycji w libijskie złoża.