Rosjan nie zaprosiliśmy - komentarz Pawła Wrońskiego

To, że do Warszawy na obchody 60. rocznicy Powstania Warszawskiego nie został zaproszony prezydent Rosji, nie mieści się w głowie. Rosja była członkiem koalicji antyhitlerowskiej. Jest naszym sąsiadem, światowym mocarstwem. I jak nieustannie powtarzają polscy politycy, chcemy mieć z nią przyjazne stosunki.

Dziesięć lat temu na obchody został zaproszony prezydent Borys Jelcyn. Przysłał swojego przedstawiciela Siergieja Fiłatowa. Teraz z Moskwy nie przyjechał nikt, był tylko ambasador.

Polaków i Rosjan dzieli rozumienie historii. Co roku w rocznicę Powstania Warszawskiego z żalem wspominamy, że Moskwa nie dojrzała jeszcze do przeprosin za bierność wobec ginącej Warszawy. Jednak jeśli oczekujemy od przyjaciół Moskali przeprosin, to dajmy im chociaż szansę.