Posłowie RKN i ROP o wystąpieniu Schrödera

Posłowie kół sejmowych: Ruchu Katolicko-Narodowego i Ruchu Odbudowy Polski z ubolewaniom przyjęli słowa kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, który uczestniczył w obchodach 60-tej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, dotyczące odszkodowań

"Ani rząd federalny, ani inne liczące się siły polityczne w Niemczech nie popierają indywidualnych roszczeń w wypadkach gdy są one mimo wszystko wysuwane. Takie stanowisko rząd federalny będzie także reprezentował przed międzynarodowymi trybunałami" - mówił podczas wczorajszej uroczystości na Placu Powstańców Warszawy niemiecki kanclerz.

Zdaniem Antoniego Macierewicza z RKNu oświadczenie Gerharda Schroedera nie ma żadnego, prawnego znaczenia. Poseł podkreślił, że słowa kanclerza są wiążące jedynie dla jego rządu, a nie jego następców. Macierewicz przypomniał, że chodzi o1/3 mienia pozostawiaonego na terytorioum Polski. "Pozostawienie tej sprawy w obecnym stanie rzeczy, de facto oznacza, że Polska będzie płaciła za zbrodnie popełnione przez Niemcy podczas II wojny światowej. Polska stanie się raz jeszcze ofiarą" - powiedział poseł. Według Antoniego Macierewicza taki był sens wczorajszej wypowiedzi kanclerza Niemiec.

Z kolei Jan Olszewski z ROPu powiedział, że władze Warszawy powinny podnieść sprawę roszczeń związanych ze zniszczeniami dokonanymi przez Niemców w okresie II wojny światowej, a które mają, jak w wypadku Warszawy, cechy zbrodni ludobójstwa. "Roszczenia z tytułu takich zbrodni się nie przedawniają, te roszczenia są trwałe. Mamy pełne prawo i obowiązek nawet, w tej sytuacji, podnieść" - podkreślil były premier.

Zdaniem Antoniego Macierewicza i Jana Olszewskiego, polski rząd powinien podjąć działania na rzecz odzyskania przez nasz kraj należnych nam reparacji wojennych. Posłowie podkreślili również, że w tej sprawie powinien jeszcze raz wypowiedzieć się polski Sejm.