Śledztwo ws. ułaskawienia Słowika pod nadzorem ministra

- Objąłem osobistym nadzorem śledztwo nad sprawą niesłusznego ułaskawienia Andrzeja Z. ps. ?Słowik? - powiedział w czwartek w Sejmie minister sprawiedliwości Marek Sadowski.

Minister przyznał, że zebrane dotąd przez prokuraturę materiały nie dają odpowiedzi na pytanie, kto w 1993 r. wprowadził w błąd prezydenta Wałęsę i załatwił gangsterowi ułaskawienie. Według świadka koronnego Jarosława Sokołowskiego ps. "Masa" "Słowik" za ułaskawienie zapłacił 150 tys. dol. łapówki. Sadowski oświadczył, że w materiałach śledztwa nigdzie, nawet w tonie pomówień, nie przewija się postać b. premiera i posła Jana Olszewskiego, którego dziennik "Życie" oskarżył, że stał za ułaskawieniem "Słowika". - Chciałbym, żeby to oświadczenie zostało przyjęte jako głos całego Sejmu w obronie zniesławionego Jana Olszewskiego - skomentował prowadzący obrady wicemarszałek Kazimierz M. Ujazdowski.