Grzywaczewski: Zmiany będą szybko

Agnieszka Kublik: Dostał Pan pełnię władzy jako szef I Programu TVP?

Maciej Grzywaczewski: - Tak. Miałem decydujący wpływ na obsadę stanowisk wicedyrektorów. Chcę jak najszybciej zerwać z telewizją Kwiatkowskiego [b. prezes TVP], a najszybciej to można zrobić w informacji i publicystyce. To przede wszystkim kwestia zmiany twarzy. Chcę, by te zmiany były widoczne najpóźniej na początku września. Na 99 proc. mogę powiedzieć, że nie będzie "Monitora Wiadomości" i "Tygodnika Politycznego Jedynki" Andrzeja Kwiatkowskiego.

Czy zmienią się szefowie "Wiadomości" i "Teleexpressu"?

- Jeszcze nie wiem, będę musiał tych ludzi poznać i podjąć decyzje wspólnie z Dorotą Warakomską, która będzie odpowiadać za informację i publicystykę w I Programie. Będę próbował ściągnąć do "Jedynki" wszystkich najlepszych, np. Monikę Olejnik, Jacka Żakowskiego. Nie wiem, czy będę w stanie dziennikarzom pracującym w telewizjach komercyjnych zaproponować odpowiednie warunki, ale liczę, że dla wielu praca w telewizji publicznej to coś więcej niż zarabianie pieniędzy.

Uda się Panu dogadać z Ryszardem Pacławskim, który w zarządzie odpowiada za I Program, a uchodzi za jednego z ludzi Kwiatkowskiego?

- Rozmawiałem o swoich planach z prezesem Dworakiem i z Pacławskim. Wiem, że niektóre moje pomysły już zaczęli realizować, więc nasze wizje nie są rozbieżne. Myślę zresztą, że między nimi sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak by to wyglądało z zewnątrz. Mam świadomość, że bez poparcia "góry" niczego nie zmienię w "Jedynce". Wydaje mi się, że to poparcie mam.