Karuzela prezesów w Burger Kingu

Prezes Burger Kinga, drugiej największej na świecie sieci barów szybkiej obsługi, podał się w poniedziałek do dymisji.

Oficjalna przyczyna to "strategiczne różnice" przy współpracy z radą nadzorczą firmy. Brad Blum był już ósmym prezesem Burger Kinga w ciągu ostatnich 15 lat. Udało mu się w maju zwiększyć sprzedaż sieci o 7,5 proc., najwięcej od 1999 r. Mimo to Burger King boryka się z kłopotami - 20 proc. ze sklepów w USA przynosi straty, a trzy z dziesięciu największych spółek prowadzących sklepy Burger Kinga zgłosiło się do sądu o ochronę przed bankructwem. Zdaniem analityków pozycja Burger King na rynku amerykańskim jest coraz słabsza, a drugą siecią barów szybkiej obsługi w USA już niedługo może stać się Wendy's. Obecnie sieć Burger Kinga liczy 7,9 tys. restauracji i przynosi przychody wartości 7,9 mld dol. rocznie. Właścicielami Burger Kinga są Texas Pacific Group, Bain Capital i Goldman Sachs Partners, które odkupiły spółkę z Miami za 1,5 mld dol. po koniec 2002 r.