Komentuje Dominika Wielowieyska

Do PKN Orlen powoli wraca normalność. Wcześniej największy właściciel spółki - skarb państwa - bardziej dbał o interesy drobnego akcjonariusza Jana Kulczyka niż swoje. Dziś minister skarbu zrywa z tą tradycją - poniedziałkowe zmiany w statucie spółki umacniają jego pozycję. Uchwalono je mimo sprzeciwu Kulczyka. Rezygnacja Zbigniewa Wróbla - uważanego za człowieka Kulczyka - jest także dobrym sygnałem. Wokół prezesa Wróbla pojawiło się zbyt wiele niejasności, a jeszcze czekają go spotkania z komisją śledczą, badającą aferę Orlenu. To utrudniłoby mu zarządzanie spółką.

Ale te decyzje to nie wszystko. Wiele zależy od tego, kto będzie następcą Wróbla, i czy minister skarbu przedstawi rozsądną wizję dokończenia prywatyzacji tego koncernu. Taką, która nie tylko da zastrzyk gotówki dla budżetu, ale także zagwarantuje stabilizację na naszym rynku paliwowym.