Kto będzie kierował PKN Orlen

Uzupełnienie składu rady nadzorczej i zmiana statutu spółki to dwa kluczowe punkty czwartkowego walnego zgromadzenia akcjonariuszy PKN Orlen. Z pierwszym nie powinno być problemu, drugie może poróżnić akcjonariuszy

Zaplanowane na czwartek walne zgromadzenie akcjonariuszy PKN Orlen odbędzie się w gorącej atmosferze, bo może okazać się wstępem do zmian w kierownictwie paliwowego giganta.

Niespełna trzy tygodnie temu premier Marek Belka zapowiedział na łamach "Gazety" odsunięcie ekipy prezesa Wróbla z PKN Orlen. Tłumaczył, że na czele spółki z udziałem skarbu państwa nie mogą stać ludzie, których działania będzie badać sejmowa komisja śledcza. Zbada ona okoliczności odwołania poprzedniego prezesa Orlenu oraz kwestie umów na dostawy rosyjskiej ropy. Belka nie jest pewien, czy "należy wymienić cały zarząd, czy jego większość".

Aby doszło do zmian w zarządzie Orlenu opowiedzieć się musi za tym sześciu członków dziewięcioosobowej rady nadzorczej spółki. Według naszych rozmówców związanych z resortem skarbu i Orlenem Belka może liczyć na razie na pięć głosów. Jednak podczas walnego dojdzie do wyboru nowego członka rady. Ma on wypełnić wakat po Krzysztofie Kluzku, który dwa miesiące temu został członkiem zarządu Orlenu.

Z wyborem przychylnego zamiarom Belki członka rady nie powinno być żadnych problemów. Skarb państwa dysponuje bowiem na walnym prawie połową zarejestrowanych głosów. Wystarczy więc wsparcie drobnego akcjonariusza lub wstrzymanie się od głosu jednego z większych, by plan się powiódł. Nasi rozmówcy z Nafty Polskiej (zastrzegają sobie anonimowość) przewidują, że tym razem nie powinni się temu sprzeciwiać akcjonariusze kojarzeni z wielopolskim biznesmenem Janem Kulczykiem. Dotychczas bronili oni prezesa Zbigniewa Wróbla. Jednak 11 proc. głosów na walnym to zbyt mało aby móc się przeciwstawić skarbowi państwa. Akcjonariusze związani z Kulczykiem nie mogą także liczyć na wsparcie innych uczestników walnego. Według naszych rozmówców wielu akcjonariuszom nie podoba się to, że szefem rady nadzorczej Orlenu od kwietnia jest prezes spółki Kulczyk Holding Jan Waga, bo spółki kojarzone z najbogatszym Polakiem mają oficjalnie tylko 5,59 proc. akcji Orlenu.

Walne rozważy w czwartek również zmiany w statucie spółki. Zgodnie z propozycjami zarządu nowy statut pozbawiałby uprzywilejowanej pozycji skarb państwa, państwową Naftę Polskę oraz banku depozytariusza. Obecnie tylko one mają prawo do tylu głosów ile posiadają akcji. Pozostali akcjonariusze, bez względu na wielkość posiadanych pakietów, mają ograniczone prawo głosu do 10 proc. Prawo UE zakazuje takiego dyskryminowania akcjonariuszy.

To już drugie podejście do zmian w statucie. Podczas kwietniowego walnego zrezygnowano z głosowania tego punktu. Posłowie LPR i Samoobrony krytykowali, że zmiana statutu umożliwi przejecie kontroli nad Orlenem. Teraz nasi rozmówcy związani z Orlenem oceniają, że przyjęcie zmian w statucie mają większe szanse powodzenie. Aby doszło do nich doszło musi je poprzeć aż 75 proc. głosów. Z resortu skarb płyną nieoficjalne informacje o poparciu tych zmian.

Łącznie na walnym zarejestrowali się posiadacze około 280 mln akcji (nieco ponad 65 proc. wszystkich papierów spółki). To o około 10 proc. więcej niż podczas walnego sprzed roku.