Wenderlich: Jeszcze jedno głosowanie

SLD stoi na stanowisku, że powinno odbyć się jeszcze jedno głosowanie nad raportem komisji śledczej badającej aferę Rywina. Wczoraj podczas głosowań w Sejmie raport posła Zbigniewa Ziobry w sprawie afery Rywina uzyskał bezwzględną większość głosów, co opozycja przyjęła owacją. Jednak SLD i marszałek Sejmu Józef Oleksy, przekonywali, że konieczne jest jeszcze jedno głosowanie.

Jerzy Wenderlich poseł SLD podkreślił, że Sojusz będzie chciał doprowadzić do kolejnego głosowania nad raportem komisji śledczej. "Myślę, że do tego wrócimy i powinno odbyć się jeszcze jedno głosowanie tak, żeby ci, którzy chcieli zagłosować za, przeciw bądź wstrzymać się od głosu, mieli do tego prawo tak, jak to ustaliliśmy na początku, przyjmując procedurę głosowania" - powiedział Wenderlich.

Cała opozycja uważa, że wczorajsze głosowanie było ostateczne. Poseł PiS Kazimierz Michał Ujazdowski powiedział, że w Sejmie zwyciężyła "prawda i sprawiedliwość nad oszustwem i cynizmem SLD". W ten sposób poseł PiS określił różne wybiegi posłów Sojuszu, aby uniemożliwić opozycji zwycięstwo w głosowaniu.

Jerzy Wenderlich jest zdania, że ocena posła Ujazdowskiego jest nieuzasadniona.

- Myślę, że jest to upokarzające i chyba nie do końca sprawiedliwe wobec pana Nałęcza, wobec innych, którzy przygotowali te raporty, bo jeśli raport posła Ziobry ma być zwycięstwem prawdy, tzn. że Nałęcz i wszyscy inni napisali nieprawdę - wyjaśnił poseł Wenderlich.

Jerzy Wenderlich uważa, że wczorajsze głosowanie jest częścią gry politycznej. - Prawda ta, która uzyskala wczoraj największą ilość głosów jest pewnego rodzaju zamachem na taki autorytet, jakim jest autorytet prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego - dodał.