Transportowcy rozważają podwyżki cen

Jeśli benzyna jeszcze podrożeje, czekać nas będzie fala podwyżek taryf w przedsiębiorstwach transportowych

Podwyżek nie wyklucza wielki operator logistyczny DHL. - Bacznie obserwujemy rynek. W naszej działalności od 20 do 40 proc. kosztów to cena paliwa - powiedziała nam Izabella Dessoulavy z DHL.

Od początku roku ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły o prawie 30 proc. Mimo to z decyzją o podwyżkach wstrzymuje się na razie firma kurierska Masterlink Express. - Nie ma pewności, czy podwyżki cen paliw będą miały charakter trwały. A nie chcemy na podstawie krótkotrwałych trendów podejmować decyzji. Jeśli jednak cena ropy będzie dalej rosła, nie będziemy mieli wyjścia - mówi dyrektor sprzedaży w firmie Rafał Nawłoka.

W kiepskiej sytuacji są firmy najmniejsze. - Jestem na krawędzi bankructwa. Właściwie powinienem zwinąć biznes - przyznaje właściciel katowickiej firmy przewozowej PioTrans Piotr Lubniak (ma trzy ciężarówki).

Według Adama Pacuskiego z PPKS Warszawa na razie nie powinno być podwyżek cen biletów: - Ciągle jesteśmy na zadowalającym poziomie rentowności.

I on jednak zastrzega, że jeśli paliwo nadal będzie szybko drożało, może być zmuszony do podwyżki. - Na niektórych liniach bilety nie zdrożały od ponad roku - wyjaśnia Pacuski.

Jego firma znajduje się jednak w dość nietypowej sytuacji. Większość dawnych PKS-ów ma własne stacje paliwowe. To oznacza, że mogą kupować stosunkowo duże ilości paliwa w cenach hurtowych i nie płacą marży detaliście.

Czy klienci firm transportowych nie szukają tańszych przewozów np. koleją? - Na to chyba zbyt wcześnie, aczkolwiek być może trzeba to rozważyć - powiedział nam pracownik dużej firmy spedycyjnej.

- Przewozy są minimalnie większe. Na razie jednak nie możemy powiedzieć, że odpowiadają za to wysokie ceny benzyny - stwierdził zaś rzecznik firmy PKP Cargo Janusz Mincewicz.