Rachunki rosną? Oto, jak można oszczędzić pieniądze i wesprzeć klimat

Sposobów na radzenie sobie z drożyzną jest wiele, a ten najbardziej oczywisty to oszczędzanie. Gdy mówimy o cenach prądu i gazu - oszczędzanie energii. Teraz warto robić to nie tylko by zmniejszyszyć rachunki, ale też nasz ślad węglowy. Sposobów jest wiele i nie wszystkie są oczywiste.

Ceny gazu i prądu rosną i wiele wskazuje na to, że droga energia zostanie z nami na dłużej. Przyczyny tego są złożone, od sytuacji na światowych rynkach w związku z pandemią i geopolitykę, przez zapóźnienia w polskiej energetyce, po kwestie związane z polityką klimatyczną.

Po stronie władz jest wprowadzenie rozwiązań, które sprawią, że wzrosty cen będą mniej dotkliwe dla obywateli, szczególnie tych w trudnej sytuacji finansowej - podobnie zresztą jak transformacja energetyki tak, by odejść od paliw kopalnych i osiągnąć neutralność klimatyczną. Jednak tym, co każdy może robić od zaraz we własnym zakresie, jest oszczędzanie energii. To pozwala upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: po pierwsze obniżyć rachunki, po drugie zmniejszyć nasz ślad węglowy. Spalanie gazu i zużycie prądu (który w większości pochodzi z węgla) oznacza emisje gazów cieplarnianych, które napędzają zmiany klimatu.

Energia to nie tylko prąd

Oszczędzanie energii jest sprawą indywidualną - wszyscy mamy inne warunki (dom lub mieszkanie, mała lub duża rodzina, źródło ciepła itd.) i inne potrzeby. Niektóre rozwiązania będą wartościowe w konkretnej sytuacji, ale zupełnie niepasujące do innej. Na przykład dla właściciela domu jednorodzinnego kluczową sprawą jest zadbanie o ocieplenie, podczas gdy osoba wynajmująca mieszkanie w bloku ma mały lub żaden wpływ na ocieplenie budynku. 

Jednak możemy dopasować te sposoby do indywidualnych potrzeb, kierując się pewnym schematem. Po pierwsze jednak trzeba podkreślić, że energia to szersze pojęcie niż tylko energia elektryczna - mieści się w tym także np. energia cieplna z kotłów do ogrzewania budynków, czy energia z silników spalinowych w samochodach. 

Schemat sprawdzenia tego, jak można oszczędzać, to sprawdzenie trzech punktów: gdzie bez celu marnuje się energia, gdzie można ograniczyć jej wykorzystanie oraz jak wykorzystywać ją bardziej efektywnie. Te pytania możemy zdać w przypadku większości sprzętów i instalacji w naszych domach i nie tylko. 

Trzy sposoby na oszczędzanie

Punkt pierwszy - marnowanie energii - dotyczy spraw, co do których najczęściej odnoszą się porady o oszczędzaniu energii w domach. Poziom oszczędności dzięki tym nawykom jest zazwyczaj dość niewielki, jednak nie wymagają one praktycznie żadnego wysiłku. 

Bezcelowe marnowanie energii w domach to m.in. zostawianie włączonych telewizorów, których nikt nie ogląda czy niewyłączanie światła po wyjściu z pokoju. To samo dotyczy ogrzewania lub klimatyzacji w czasie, gdy nikt nie przebywa w domu. Często poleca się także całkowite wyłączanie urządzeń takich jak telewizory czy komputery zamiast zostawiania ich w trybie stand-by. Może przynieść to oszczędności, jednak ich skala będzie niewielka - urządzenia w trybie stand-by zużywają mniej prądu niż pojedyncza energooszczędna żarówka. Jednak pozostając włączone 24h na dobę, w skali roku mogą odpowiadać za kilka procent domowego rachunku za prąd. 

Drugim krokiem jest ograniczenie zużywania energii tam, gdzie jest to możliwe. Najczęściej oznacza to - mówiąc ogólnie - mniejszą intensywność działania urządzeń i instalacji. Pierwszym przykładem może być ogrzewanie. Odpowiednią temperaturą w mieszkaniu jest najczęściej około 19-20°C i często nie ma potrzeby odkręcać kaloryferów na cały regulator, by ją osiągnąć. Mniej intensywne ogrzewanie to mniejsze zużycie energii, a więc niższe koszty i emisje CO2. Podobne kroki to ustawianie niższej temperatury prania (piorąc w 30 zamiast 40 stopniach można oszczędzić kilkadziesiąt procent energii) czy krótsze prysznice. Poza praniem w niższej temperaturze, także rozwieszanie ubrań zamiast użycia suszarki, pozwala oszczędzić energię. 

Latem dużo prądu może pochłaniać klimatyzator. Tymczasem mieszkania często da się ochłodzić na inne sposoby (więcej w tym artykule), m.in. zasłaniając okna roletami, wietrząc lub używając (mniej energochłonnych) wiatraków. Jeśli potrzebujemy klimatyzacji, wtedy warto z kolei nie zostawiać otwartych okien, by nie marnować energii. Nie chodzi oczywiście o to, by żyć w ascezie i myć się przez minutę w zimnej wodzie lub cierpieć z powodu upału, tylko korzystać na tyle, na ile jest to potrzebne. 

W transporcie nasze zużycie energii można łatwo ograniczyć, zamieniając samochód na komunikację zbiorową, rower lub poruszanie się po mieście pieszo.

Trzeci krok - który może przynieść największe oszczędności - to poprawa efektywności energetycznej w domu. Pojęcie oznacza to ile energii potrzeba do danego działania. Na przykład żarówka LED zużywa nawet 8 razy mniej prądu niż świecąca tak samo tradycyjna żarówka.

W kwestii urządzeń i instalacji energetycznych polega to najczęściej na wyborze takich, które są najbardziej efektywne. Prostym przykładem są właśnie - teraz już standardowe - energooszczędne (lub LEDowe) żarówki. Inny drobny przykład to gotowanie z użyciem przykrywki, by bardziej efektywnie wykorzystywać ciepło z kuchenki, lub gotowanie w czajniku dokładnie tyle wody, ile potrzebujemy. 

Warto pamiętać, że nie tylko żarówki mogą być energooszczędne. Większość domowych sprzętów, od pralki przez lodówkę po telewizor, ma oznaczenia klasy energetycznej. Im wyższa klasa, tym mniej prądu zużywa. To szczególnie ważne w przypadku urządzeń, które potrzebują dużo energii (np. kuchenka) lub stale pracują (jak lodówka). Kiedy kupujemy taki sprzęt, warto zwrócić uwagę na oznaczenia i wybrać ten, który będzie najbardziej oszczędny. Co ważne, w ubiegłym roku te oznaczenia zmieniły się i dawna klasa  A+++ to teraz klasa C, o czym trzeba pamiętać, porównując starszy i nowy sprzęt. 

Tym, co może mieć największe przełożenie na efektywność energetyczną domu, jest odpowiednia izolacja. Ogrzewanie domów zimą (oraz chłodzenie latem) zużywa bardzo duże energii i najczęściej wiąże się z emisją gazów cieplarnianych. Jeśli dom nie jest dobrze izolowany, to duża część tej energii marnuje się. Warto zacząć od sprawdzenia szczelności okien i poprawienia jej, lub (w miarę potrzeb i możliwości) wymiany. Zimą można izolować je dodatkowo, na przykład zasłaniając na noc. Działania wymagające większych nakładów - ale i dające odpowiednio większe efekty - to izolowanie ścian i dachów. W nowych budynkach można zastosować rozwiązania tzw. budownictwa pasywnego, co pozwala zużywać nawet kilkukrotnie mniej energii.

W transporcie większa efektywność może być osiągnięta m.in. dzięki odpowiedniemu sposobowi prowadzenia pojazdu oraz w miarę możliwości zabieraniu pasażerów zamiast jazdy samemu (np. wspólne przejazdy z serwisów takich jak BlaBlaCar).

Zysk większy, niż się wydaje

Indywidualne działania, choć mają wiele zalet, w żadnym wypadku nie są wystarczające do zatrzymania zmian klimatu. Są jednak ważną częścią rozwiązania - co pokazuje ubiegłoroczna analiza Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).

IEA pisze, że wiele zmian na drodze do ograniczenia emisji będzie opierać się na jednorazowych działaniach, które nie stanowią zmiany postaw czy zachowań. To na przykład ocieplenie domu, zmiana źródła ciepła czy wymiana samochodu na elektryczny. Jednak zmiana zachowań i nawyków na co dzień także jest potrzebna i będzie miała realne przełożenie na drodze do zeroemisyjności. 

Działania indywidualne "są szczególnie ważne w bogatszych częściach świata, gdzie energochłonny styl życia jest normą". Jako przykłady IEA wymienia jazdę na rowerze lub chodzenie pieszo zamiast jazdy samochodem, zmniejszanie ogrzewania i wyjazdy na wakacje bliżej domu. Agencja podkreśla, że takie zmiany mogą nastąpić szybko. Takie działania mogą przyczynić się do 4-procentowego ograniczenia emisji do 2050 roku. Ten odsetek może wydawać się niewielki, ale np. całe lotnictwo odpowiada za około 3 proc. emisji. 

Na przykład ogrzewanie domów i innych budynków do nie więcej niż 19-20 stopni może ograniczyć emisje z ogrzewania do 2030 roku o 10 proc. To "kupuje" czas na wymianę źródeł ciepła na zeremisyjne. Wg prognoz IEA to właśnie ograniczenie ogrzewania oraz klimatyzacji może odpowiadać za największą oszczędność energii w budynkach. Zauważalny wpływ ma oszczędzanie prądu czy pranie w niższej temperaturze.

Najlepiej, by takie zmiany zachowań szły w parze z poprawą efektywności energetycznej. Jej skutki mogą być ogromne. Peter Zeniewski z IEA wyliczył, że tylko poprawa izolacji istniejących budynków w UE pozwoliłaby oszczędzić gospodarstwom domowym 35 miliardów euro (przy dzisiejszych cenach gazu).

Kluczowa rola państwa

Choć te oszczędności wynikają z indywidualnych zmian i decyzji, nie znaczy to, że nie ma tu znaczenia rola państwa. Wręcz przeciwnie, może ona być kluczowa, a władze mają cały wachlarz narzędzi wspierania takich decyzji, od zmian w prawie, poprzez zakazy i nakazy, po dofinansowanie oszczędnych rozwiązań. 

W kwestii niemarnowania energii i ograniczania jej zużycia rola państwa jest głównie w edukacji obywateli. Jednak w efektywności energetycznej władze mogą zrobić dużo więcej. Przykładem jest wspominania zmiana etykiet energetycznych, która ma skłonić producentów do wprowadzania bardziej energooszczędnych rozwiązań. Według IAE dotychczasowy system etykiet od 2010 roku pozwolił uniknąć wyemitowania 310 milionów ton CO2.

Inne rozwiązania to dopłaty do poprawy efektywności energetycznej przez ocieplenie. W Polsce takie dopłaty pojawiły się w rządowym programie Czyste Powietrze (ponieważ bardziej efektywne ogrzewanie to także mniej smogu).

Dużą rolę mają do odegrania także przedsiębiorstwa, postępując - w uproszczeniu - tym samym schematem, co jednostki. Mogą na analogicznych zasadach przestać marnować energię (np. włączone światło i urządzenia po godzinach pracy), ograniczać jej zużycie oraz poprawiać efektywność energetyczną.

Czasem korzyści mogą przynieść nieoczywiste pomysły. Na przykład w Japonii od 2005 roku trwa kampania "Cool Biz", która zachęca do noszenia lekkich i wygodnych ubrań w gorące dni zamiast garniturów - dzięki czemu klimatyzacja w biurach nie musi być tak intensywna. 

Więcej o: