Większość z nas zgadza się, że ekologia to patriotyzm. Oto, na czym to może polegać

Większość z nas uważa, że dbanie o środowisko to element patriotyzmu. Ale co to dokładnie znaczy - szczególnie w dobie kryzysu klimatycznego? Ważne są nie tylko ekologiczne postawy w życiu codziennym, ale też zabieganie o zmiany systemowe na rzecz zatrzymania zmian klimatu i degradacji środowiska - pisze dr Andrzej Kassenberg.
Zobacz wideo "Na COP26 jest dużo deklaracji, ale one przysłaniają to, co się dzieje za kulisami"

Czy patriotyzm polega na dbaniu o środowisko? Z tym zdaniem zgadza się ogromna większość Polek i Polaków - wynika z nowego sondażu Kantar dla Gazeta.pl. 74 proc. badanych zapytanych o to odpowiedziało, że raczej lub decydowanie zgadza się z tym stwierdzeniem. 

TU ZNAJDZIESZ PEŁNE WYNIKI SONDAŻU KANTAR DLA GAZETA.PL O PATRIOTYZMIE >>

Tylko 8 proc. ludzi jest przeciwnego zdania, a 18 proc. nie ma na ten temat opinii. Pogląd, że dbanie o środowisko jest jednym z elementów patriotyzmu, podzielamy niezależnie od cech czy poglądów. Uważa tak większość badanych w każdej grupie wiekowej (choć wyraźnie więcej tych najstarszych niż najmłodszych), osoby pochodzące z większych i mniejszych miast, niezależnie od wykształcenia, zarobków i poglądów politycznych.

Te wyniki w zasadzie nie są zaskakujące - "dbanie o środowisko" jest pozytywnym i w zasadzie neutralnym hasłem. Do tego działania, takie jak sprzątanie lasu czy segregacja, są wpajane młodym ludziom w szkole. Choć jak widać, przełożenie teorii na praktykę jest dalekie od ideału. 

Jednak czy "dbanie o środowisko" to tylko nieśmiecenie w lasach lub sprzątanie odpadków zostawionych przez innych? To na pewno wartościowe postawy. Ale w dobie kryzysu klimatycznego i środowiskowego trzeba znacznie rozszerzyć katalog tego, czym jest dla nas dbanie o środowisko i ekologia. Wychodząc od tego, że człowiek nie jest wcale odrębny od środowiska — jesteśmy częścią natury. Dbałość o środowisko nie jest tylko kwestią estetyki czy dobrostanu zwierząt, ekosystemów, ale także nas samych. 

Ekopatriotym? "Żądanie od polityków i rządzących zmiany systemu"

O odpowiedź na pytanie, czym obecnie jest lub powinien być "ekopatiotyzm", poprosiliśmy dr. Andrzeja Kassenberga, współzałożyciela Instytutu na rzecz Ekorozwoju i eksperta Koalicji Klimatycznej. Otrzymaliśmy taką oto odpowiedź:

Ekopatriotyzm to dziwne połączenie, raczej należałoby mówić o tym, czy działania proekologiczne wpisują się w postawę patriotyzmu. Nie jest tak z pewnością w przypadku wszelkich działań polityków, które pogłębiają degradację przyrody, utratę bioróżnorodności i przyczyniają się do napędzania kryzysu klimatycznego.

Trudno jest nazwać patriotami czy ekopatriotami osoby na kluczowych stanowiskach, które podejmują decyzję np. o wycince lasów, które powinny być traktowane jako nasze narodowe dobro. Podobnie, postawę antypatriotyczną reprezentują politycy, którzy podejmują decyzje, które napędzają kryzys klimatyczny. Tym samym odbierają szansę najmłodszym i przyszłym pokoleniom Polek i Polaków na bezpieczne życie.

Dzisiaj nie możemy mieć wątpliwości, iż takimi działaniami są inwestycje, które podcinają gałąź, na której siedzimy. To z pewnością wszelkie inwestycje w paliwa kopalne: węgiel, gaz czy ropę. Często nie mają ekonomicznego uzasadnienia, ale też odbierają naszym dzieciom i wnukom szansę na przetrwanie.

Czym zatem jest ekopatriotyzm? W tym kontekście należałoby wyróżnić z jednej strony nasze zachowania jako konsumentów dążących do zmniejszenia presji na środowisko czy klimat oraz to, co jest ważniejsze — konieczność zmiany systemu gospodarowania, gdzie umiar, a nie maksymalizacja konsumpcji rządzi światem. Gdzie zachodzą takie zmiany w przemyśle, biznesie, które budują godziwą przyszłość także w wymiarze globalnym, a nie osobistym. Gdzie nie sprzedaje się produktów czym szybciej i więcej, tym lepiej, ale dąży się do zaspokojenia satysfakcji klienta w jej umiarkowanym wymiarze, dostosowanym do możliwości przyrodniczych systemów podtrzymujących życie na kuli ziemskiej jak np. klimat globalny.

Dlatego za patriotyczne w takim wymiarze można oczywiście uznać zmiany zachowań w kierunku proekologicznym, ale przede wszystkim to żądanie od polityków i rządzących zmiany systemu gospodarczego m.in. poprzez głosowanie w wyborach na tych, którzy rzeczywiście będą dbać o nasze środowisko. To także demonstrowanie publicznie swojego niezadowolenia w przypadku antyekologicznych decyzji — aż po nieposłuszeństwo obywatelskie w skrajnych przypadkach degradacji przyszłości naszych potomków. 

Więcej o: