Koronawirus w USA. New Jersey wprowadza stanowy nakaz noszenia maseczek. Liczba zakażonych 9.07.2020

Koronawirus w USA. W Stanach Zjednoczonych z powodu COVID-19 zmarło już ponad 132 tys. Amerykanów. Jak wygląda sytuacja epidemiologiczna w poszczególnych stanach?
Zobacz wideo Rywalizacja mocarstw w tle pandemii koronawirusa. Komentuje dr Jacek Bartosiak

Gubernator New Jersey Phil Murphy wydał zarządzenie, zgodnie z którym wszyscy mieszkańcy tego regionu muszą nosić maseczki na twarz, gdy utrzymanie dystansu społecznego nie jest możliwe. - Stanowy nakaz noszenia maseczek na zewnątrz jest krokiem, którym musieliśmy zrobić. Długo walczyliśmy, żeby tego nie wprowadzać, ale niestety widzimy skutki nieprzestrzegania zasad - powiedział polityk. 

Ile jest przypadków koronowirusa w USA?

Liczba zakażeń w Stanach Zjednoczonych. W czwartek 9 lipca 2020 roku liczba osób zainfekowanych SARS-CoV-2 wzrosła do 3 054 699 osób. Z powodu koronawirusa w USA zmarło 132 300 osób. Za wyleczonych z uznaje się 1 392 679 dotychczasowych pacjentów.

  • Nowy Jork - 424,263 przypadków, w tym 32,311 ofiar śmiertelnych
  • Kalifornia - 296,075 przypadków, w tym 6,713 ofiar śmiertelnych
  • Teksas - 229,619 przypadków, w tym 2,944 ofiar śmiertelnych
  • Floryda - 223,783 przypadków, w tym 3,890 ofiar śmiertelnych
  • New Jersey - 177,461 przypadków, w tym 15,416 ofiar śmiertelnych
  • Illinois - 150,554 przypadków, w tym 7,309 ofiar śmiertelnych
  • Massachusetts - 110,602 przypadków, w tym 8,243 ofiar śmiertelnych
  • Arizona - 108,614 przypadków, w tym 1,963 ofiar śmiertelnych
  • Georgia - 103,890 przypadków, w tym 2,922 ofiar śmiertelnych

W pozostałych stanach liczba zakażonych nie przekracza 100 tysięcy przypadków.

Koronawirus w Stanach Zjednoczonych

Gubernator Waszyngtonu Jay Inslee powiedział, że duże przeciążenia laboratoriów, a co za tym idzie opóźnienia wyników testu na koronawirusa są spowodowane wczesnym otwarciem południowych stanów. Polityk dodał, że gubernatorzy tych regionów źle ocenili zagrożenie i nie działali zgodnie z zaleceniami urzędników ds. zdrowia wydanymi na czas epidemii. - Gubernatorzy stanów południowych słuchali Donalda Trumpa i otworzyli gospodarkę za szybko. Pozwolili tysiącom ludzi wpaść do barów, w wyniku czego doszło do ogromnych ognisk w Teksasie i na Florydzie oraz w innych stanach. To z kolei wywiera ogromną presję na laboratoria analityczne, które muszą przetestować tak dużą liczbę testów. Życzymy powodzenia południowym stanom - powiedział. Gubernator Inslee dodał, że rząd federalny nigdy nie dostarczył wystarczającej liczby zestawów testowych, co uniemożliwia zwalczanie zagrożenia.