Koronawirus w USA. "Mamy za dużo przypadków, by skutecznie walczyć z epidemią". Liczba zakażonych 30.06.2020

Koronawirus w USA. W ostatnich dniach gwałtowny wzrost nowych przypadków zaobserwowano w Teksasie, Kalifornii i na Florydzie. Ogółem w Stanach Zjednoczonych zakażenie koronawirusem zostało potwierdzone u 2,5 mln osób.

Coraz więcej amerykańskich gubernatorów opóźnia plany ponownego otwarcia niektórych sektorów gospodarki, a nawet wprowadza kolejne obostrzenia w związku ze wzrostem liczby nowych przypadków zakażeń w całym kraju. W Teksasie i części Kalifornii ponownie zamknięte zostaną bary, a na Florydzie częściowo ograniczono dostęp do plaż.

Ile jest przypadków koronowirusa w USA?

Liczba zakażeń w Stanach Zjednoczonych. We wtorek 30 czerwca 2020 roku liczba osób zakażonych SARS-CoV-2 wzrosła do 2 590 552 osób. Z powodu koronawirusa w USA zmarło już 126 140 Amerykanów. Za wyleczonych z uznaje się 1 117 177 dotychczasowych pacjentów.

  • Nowy Jork - 417,328 przypadków, w tym 31,496 ofiar śmiertelnych
  • Kalifornia - 222,985 przypadków, w tym 5,976 ofiar śmiertelnych
  • New Jersey - 176,399 przypadków, w tym 15,123 ofiar śmiertelnych
  • Teksas - 159,310 przypadków, w tym 2,437 ofiar śmiertelnych
  • Floryda - 146,341 przypadków, w tym 3,447 ofiar śmiertelnych
  • Illinois - 143,514 przypadków, w tym 7,103 ofiar śmiertelnych
  • Massachusetts - 108,768 przypadków, w tym 8,095 ofiar śmiertelnych

W pozostałych stanach liczba zakażonych jest niższa od 100 tysięcy przypadków.

Koronawirus w Stanach Zjednoczonych

Wirusolodzy obawiają się, że epidemia w tym kraju może przyspieszyć jeszcze bardziej po obchodach Dnia Niepodległości, który przypada w sobotę 4 lipca. Tradycyjnie Amerykanie odwiedzają się wtedy i wyjeżdżają z miast, a w niektórych miejscach organizowane są duże pokazy fajerwerków. Były dyrektor amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) Tom Frienden uważa, że w najbliższych tygodniach sytuacja zwłaszcza na południu USA będzie się pogarszała. Z kolei dr Anne Schuchat z CDC uważa, że dzienna liczba nowych przypadków jest tak wysoka, że uniemożliwia skuteczną walkę z epidemią. - Nie znajdujemy się w sytuacji w takiej, jaka jest w Nowej Zelandii, Singapurze czy Korei, gdzie szybko wykrywane są nowe przypadki, a wszystkie kontakty tej osoby są śledzone, a ludzie izolowani. Osoby narażone są poddawane kwarantannie, dzięki czemu wszystko jest pod kontrolą. U nas nie da się tego zrobić, mamy za dużo przypadków w skali całego kraju - dodała dr Schuchat.

Zobacz wideo Koronawirus. Jakie obostrzenia obowiązują poza Polską?