Koronawirus w USA. Zmarło już ponad 70 tys. osób. Liczba zakażonych 6.05.2020

Koronawirus w USA. Od początku maja stopniowo spada liczba zakażonych koronawirusem oraz osób, które umierają w wyniku infekcji. Epidemiolodzy podkreślają jednak, że do zakończenia epidemii, jest jeszcze daleko.
Zobacz wideo

Ostatniej doby liczba nowych przypadków wzrosła o niemal 25 tysięcy osób. Dodatkowo zmarło ponad 2,3 tysiąca osób. Jak epidemia koronawirusa prezentuje się w poszczególnych stanach.

Ile jest przypadków koronowirusa w USA?

Liczba przypadków w Stanach Zjednoczonych. W środę 6 maja 2020 roku liczba zakażonych koronawirusem w USA wzrosła do 1,237,761 osób. Z powodu SARS-CoV-2 zmarło 72,275 osób. Za wyleczonych z COVID-19 uznaje się z kolei 200,669 pacjentów.

  • Nowy Jork - 330,139 przypadków, w tym 25,204 ofiar śmiertelnych
  • New Jersey - 131,705 przypadków, w tym 8,292 ofiar śmiertelnych
  • Massachusetts - 70,271 przypadków, w tym 4,212 ofiar śmiertelnych
  • Illinois - 65,962 przypadków, w tym 2,838 ofiar śmiertelnych
  • Kalifornia - 58,724 przypadków, w tym 2,379 ofiar śmiertelnych
  • Pensylwania - 53,907 przypadków, w tym 3,196 ofiary śmiertelne
  • Michigan - 44,397 przypadków, w tym 4,179 ofiar śmiertelnych
  • Floryda - 37,439 przypadków, w tym 1,471 ofiar śmiertelnych

W pozostałych stanach liczba zakażonych nie przekracza 35 tysięcy przypadków.

Koronawirus w Stanach Zjednoczonych

Były negocjator współpracujący z Białym Domem, Clete Willems przyznał, że pandemia koronawirusa pogłębia napięcia między Stanami Zjednoczonymi i Chinami, a to może oznaczać początek "nowej zimnej wojny". W wywiadzie dla CNBC przyznał, że stosunki między obydwoma państwami mogą się jeszcze pogorszyć. Powodem mają być ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa czy Mike'a Pompeo, którzy za pandemię koronawirsa obwiniają Chiny twierdząc, że koronawirus powstał w laboratorium Wuhan. Chiny z kolei odpowiedziały, że to wojsko Stanów Zjednoczonych miało sprowadzić do miasta ten patogen. Do USA przyłączyła się jednak Australia, która domaga się międzynarodowego śledztwa, które jednoznacznie potwierdzi źródło pochodzenia epidemii. - Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale w rzeczywistości, jeśli Chiny nie mają nic do ukrycia, to dlaczego grożą sankcjami wobec państw, które chcą międzynarodowego dochodzenia? W interesie Chin leżałoby zaangażowanie się w rozwikłanie tej sprawy - mówił Clete Willems.

Więcej o sytuacji w USA:

Więcej o: