Koronawirus w USA. 323 tysiące zakażonych w samym Nowym Jorku. Liczba zakażonych 4.05.2020

Koronawirus w USA. Ostatniej doby w Stanach Zjednoczonych zdiagnozowano prawie 30 tysięcy osób zakażonych SARS-CoV-2. Z powodu koronawirusa zmarło już ponad 67 tysięcy Amerykanów.
Zobacz wideo Trump kontra koronawirus. Najbardziej absurdalne wypowiedzi amerykańskiego prezydenta

Ostatniego dnia w Stanach Zjednoczonych liczba ofiar COVID-19 wzrosła o 1691 osób. Najwięcej nowych zakażeń diagnozowanych jest w stanach Nowy Jork, New Jersey, Michigan i Massachusetts.

Ile jest przypadków koronowirusa w USA?

Liczba wykrytych przypadków w Stanach Zjednoczonych. W poniedziałek 4 maja 2020 roku liczba zakażonych koronawirusem w USA wzrosła do 1 188 122 osób. Z powodu COVID-19 w USA zmarło 68 598 osób. Za wyleczonych uznaje się z kolei 178 263 pacjentów.

  • Nowy Jork - 323,883 przypadków, w tym 24,648 ofiar śmiertelnych
  • New Jersey - 127,438 przypadków, w tym 7,886 ofiar śmiertelnych
  • Massachusetts - 68,087 przypadków, w tym 4,004 ofiar śmiertelnych
  • Illinois - 61,499 przypadków, w tym 2,618 ofiary śmiertelne
  • Kalifornia - 54,859 przypadków, w tym 2,212 ofiar śmiertelnych
  • Pensylwania - 52,048 przypadków, w tym 2,832 ofiary śmiertelne
  • Michigan - 43,754 przypadków, w tym 4,049 ofiar śmiertelnych
  • Floryda - 36,078 przypadków, w tym 1,379 ofiar śmiertelnych

W pozostałych stanach liczba zakażonych nie przekracza 32 tysięcy przypadków.

Koronawirus w Stanach Zjednoczonych

Koordynator grupy zadaniowej ds. koronawirusa w Białym Domu, doktor Deborah Birx przyznała, że ostatnia fala protestów w Michigan przeciwko obostrzeniom, jest bardzo niepokojąca. - Dla mnie osobiście jest to bardzo niepokojące. Jeśli te osoby pójdą do domu, a będą zakażone, mogą przenieść wirusa na swoją babcię lub dziadka. Przy chorobach współistniejących takie zakażenie może mieć tragiczne skutki, a wtedy będą czuć się winni przez resztę życia. Musimy chronić siebie i swoich najbliższych, jednocześnie wyrażając swoje niezadowolenie. Środki ostrożności są potrzebne nawet podczas protestów przeciwko nim - mówiła w wywiadzie dla FOX News. Protesty Amerykanów wymuszają na niektórych gubernatorach znoszenie obostrzeń. Taka sytuacja miała miejsce m.in. w Teksasie, gdzie po protestach otwarto trzy kina czy w mieście Stillwater w Oklahomie, gdzie nie trzeba nosić już maseczek w sklepach i restauracjach. Jak zauważa "NYT" łagodzenie obostrzeń ma miejsce, kiedy liczba nowych przypadków zakażeń koronawirusem w USA nadal rośnie.

Więcej o sytuacji w USA:

Więcej o: