Szybszy powrót do szkół? Przemysław Czarnek: Jest taka możliwość

- Jeśli piąta fala będzie szybciej przechodziła, jest możliwość, że będziemy podejmować decyzje o szybszym powrocie do nauki stacjonarnej niż 28 lutego. Wszystko będzie zależało od tego, na ile będą obciążone służby sanitarne, ochrona zdrowia - powiedział w poniedziałek (31.01) minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Zobacz wideo W jakiej kondycji jest polskie wojsko? Gen. Gocuł: Nie potrafimy określić celu rozwoju armii

W TVP Info szef resortu edukacji i nauki pytany był, czy wszyscy uczniowie po feriach wrócą do nauki stacjonarnej. Jak zaznaczył, "od początku chcemy, żeby uczniowie uczyli się stacjonarnie". - Teraz z uwagi na omikron i wysokie wskaźniki zakażeń zdecydowaliśmy, że do końca ferii będzie nauka zdalna - powiedział Czarnek.

Zaznaczył również, że "jeśli wskaźniki będą bardziej optymistyczne i piąta fala będzie szybciej przechodziła, to jest możliwość, że będziemy podejmować decyzje o szybszym powrocie do szkoły niż 28 lutego". "Wszystko będzie zależało od tego, jak piąta fala będzie obciążać służby sanitarne i naszą ochronę zdrowia i jak bardzo będzie destabilizować życie społeczne i gospodarcze naszego kraju" - wyjaśnił minister Czarnek.

Wyraził jednocześnie przekonanie, że uczniowie wrócą w lutym do nauczania stacjonarnego, które potrwa do końca roku szkolnego.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Stracone pokolenie? "To jest absolutnie krzywdzące"

Podkreślił, że "protestuje przeciwko sformułowaniu stracone pokolenie". - To jest absolutnie krzywdzące dla tych dzieci, młodzieży i nauczycieli, którzy wykonują ogromną pracę w trybie nauki zdalnej - stwierdził. W ocenie szefa MEiN "jest to pokolenie pokrzywdzone covidem i nauką zdalną, dlatego utrzymywaliśmy przez kolejne miesiące naukę stacjonarną i utrzymujemy ją również obecnie dla 1 mln 600 tys. młodszych uczniów od I do IV klasy".

Zdjęcie ilustracyjneNowe rozporządzenie. Medycy i służby mundurowe ze skróconą izolacją

Odbudowa zdrowia psychicznego i fizycznego

Minister przypomniał, że przez cały ubiegły rok kalendarzowy odbywały się niemal we wszystkich placówkach dodatkowe zajęcia wspomagające w liczbie trzech godzin tygodniowo z tematów i zajęć, które sami dyrektorzy i nauczyciel proponowali uczniom. "Zdecydowana większość uczniów na te zajęcia uczęszczała przez blisko cztery miesiące" - powiedział minister. Zwrócił uwagę, że zajęcia były opłacane z budżetu państwa na kwotę 187 mln zł.

Zapowiedział, że podobny program zostanie zaproponowany w kolejnych miesiącach po powrocie dzieci i młodzieży z ferii zimowych. Wspomniał także o tworzeniu w całym kraju sport klubów, które prowadzą dodatkowe zajęcia mające odbudować zdrowie fizyczne dzieci i młodzieży. Minister Czarnek zwrócił również uwagę, że w celu zwiększenia dostępu dzieci i młodzieży do specjalistów przeznaczono 700 mln zł na dodatkowe etaty dla psychologów i pedagogów specjalnych w szkołach.

(PAP) Autor: Magdalena Gronek

Koronawirus: więcej informacji na stronie gov.pl.

Marsz w BydgoszczyWojciech O. zatrzymany. Na wiecu w Bydgoszczy groził posłom śmiercią

Więcej o: