Koronawirus. Szczepić się, nie przechorować. Wirusolog: Koszty nabycia tych odporności są odmienne

Czy lepiej zarazić się koronawirusem, czy przyjąć szczepienie przeciw COVID-19? - Koszty nabycia tych odporności są zupełnie odmienne, przy przechorowaniu jesteśmy narażeni na tzw. długie objawy COVID, które są bardzo uciążliwe i które dotykają nawet 30 proc. osób, które przechorowały COVID-19 - wyjaśniła profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska.

W piątek odbyła się konferencja prasowa premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, podczas której przedstawiono plan działania rządu w czasie piątej fali pandemii koronawirusa. Morawiecki podkreślił, że wariant omikron jest bardzo zaraźliwy.

- To dlatego notujemy rekordy zakażeń i to dlatego musimy zmierzyć się z sytuacją nową, inną, której do tej pory nie było. Wszystkie kraje dotknięte mutacją wirusa omikron notują rekordowe fale zakażeń, między 100 a 200 tysięcy zakażeń dziennie - powiedział premier. W sobotę odnotowano najwyższą liczbę zakażeń w Polsce od początku epidemii koronawirusa. Potwierdzono 40 876 zakażeń koronawirusem, a 193 osoby zmarły

Zobacz wideo Odejścia z Rady Medycznej to votum nieufności dla ministra zdrowia? Prof. Pyrć odpowiada

Koronawirus. Agnieszka Szuster-Ciesielska: Wyraźnie widać, że szczepionki obniżają liczbę zakażeń

- Szczepienie czy przechorowanie? Co skuteczniej nas chroni? - takie pytanie zadał prof. Agnieszce Szuster-Ciesielskiej z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie dziennikarz Wirtualnej Polski . - Ja bym tego tutaj nie porównywała, bo ścierają się tutaj dwa poglądy, że odporność poinfekcyjna jest lepsza, skuteczniejsza od odporności poszczepiennej - przekazała profesorka. Jak zauważa lekarz, wcale tak nie jest.

Podkreśliła, że "koszty nabycia tych odporności są zupełnie odmienne, bowiem przy przechorowaniu jesteśmy narażeni na tzw. długie objawy COVID, które są bardzo uciążliwe i które dotykają nawet 30 proc. osób, które przechorowały COVID-19". - Przynajmniej jeden z takich objawów (mgła mózgowa, uporczywe zmęczenie, duszności, uszkodzenia płuc, zapalenie mięśnia sercowego, problemy z zębami, zaburzenia miesiączkowania, wypadanie włosów, zaburzenia psychiczne - red.) utrzymuje się przez wiele miesięcy - dodała. Profesor Szuster-Ciesielska zaznaczyła, że właśnie przed tym ma chronić szczepienie. Szczepionka nie ochroni w 100 proc. przed zachorowaniem, ale zmniejszy powikłania po przebyciu choroby.

Przeczytaj więcej informacji o epidemii koronawirusa na stronie głównej Gazeta.pl. 

2022 New Year's Eve Times Square PerformancesSylwester z omikronem w tle. Tak świat przywitał Nowy Rok [GALERIA]

"Od kiedy odporność poinfekcyjna (dawniej 'naturalna') jest lepsza/skuteczniejsza od poszczepiennej?" - pytała retorycznie na Twitterze Agnieszka Szuster-Ciesielska i opublikowała wykres przedstawiający zakażenia wirusem odry w Stanach Zjednoczonych. Po lewej stronie znajduje się liczba przypadków zachorowań przed i po wprowadzeniu szczepienia. - Także wyraźnie widać, że szczepionki obniżają liczbę zakażeń - skomentowała na antenie WP profesorka.  

Szczepienie przypominające a wariant omikron 

Z kolei w niedzielę profesorka opublikowała kolejne wykresy, tym razem dotyczące "stężenia przeciwciał neutralizujących wariant omikron po czterech miesiącach po podaniu dawki przypominającej szczepionki mRNA". 

Mateusz MorawieckiNieoficjalnie: Morawiecki zaprosi opozycję na rozmowy ws. COVID-19

"Po czterech miesiącach od momentu podania trzeciej dawki szczepionki Pfizera w dalszym ciągu obserwuje się wysokie stężenie przeciwciał neutralizujących wariant omikron, co jest naprawdę bardzo dobrą informacją" - poinformowała na Twitterze Agnieszka Szuster-Ciesielska. 

Więcej o: