Starachowice. Małżeństwo osierociło nastoletniego syna. Niezaszczepieni, leczyli się na COVID-19 w domu

12-latek ze Starachowic w ciągu miesiąca stracił oboje rodziców - nie zaszczepili się przeciw COVID-19 i pomimo zakażenia koronawirusem, zdecydowali się leczyć w domu. Chłopiec przed świętami znalazł w mieszkaniu zmarłego ojca oraz nieprzytomną matkę - 50-letnią kobietę pogotowie zabrało do szpitala w stanie krytycznym. Lokalne media właśnie poinformowały, że mimo starań lekarzy zmarła.
Zobacz wideo Jak rząd radzi sobie w walce z COVID-19? Gawkowski: PiS już kilka razy ogłosił wygraną z pandemią

O sprawie informowaliśmy na początku stycznia. Nastolatek (wg pierwszych informacji osierocony chłopiec miał 14 lat, obecnie okazuje się, że to 12-latek) znalazł ciało ojca oraz nieprzytomną matkę w święta, to on miał wezwać pogotowie. 50-letnia kobieta przez pewien czas była leczona w szpitalu w Starachowicach, jednak jej stan był tak ciężki i wymagający specjalistycznej aparatury, że została przewieziona do lubelskiego szpitala w stanie krytycznym. Teraz portal Nasze Miasto poinformował, że kobieta zmarła. Chłopiec obecnie znajduje się pod opieką krewnych.

Koronawirus. Szpital (zdjęcie ilustracyjne)Lekarze o omikronie. "Szczepić powinni się wszyscy, którzy chcą żyć"

Para rodziców ze Starachowic osierociła 12-letniego syna. Nie zaszczepili się, chorowali w domu

50-latka początkowo trafiła do placówki w Starachowicach, gdzie w stanie ciężkim pozostawała podłączona do respiratora. Kobieta zmagała się z całkowitą niewydolnością oddechową. W związku z brakiem poprawy 6 stycznia została przetransportowana do szpitala w Lublinie. Prof. Mirosław Czuczwar, kierownik II Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii SPSK1 mówił wówczas "Dziennikowi Wschodniemu", że jej ostatnią szansą jest terapia ECMO w drugiej z placówek. 

Lekarz oceniał szanse na przeżycie kobiety na 10-20 proc. Wcześniej zmarł jej mąż. Według nieoficjalnych informacji małżeństwo miało nie zgodzić się na hospitalizację pomimo zakażenia koronawirusem, oboje byli także niezaszczepieni. Jak powiedział prof. Czuczwar w rozmowie z Polsat News to kolejny przykład zlekceważenia zagrożenia COVID-19, polegający na negowaniu sensu kontaktu z ochroną zdrowia. 

Więcej aktualnych informacji na temat aktualnej sytuacji epidemicznej znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Gorzów Wlk. Groźby pod adresem Rady Medycznej na wiecu antyszczepionkowców.Groźby wobec członków Rady Medycznej na wiecu antyszczepionkowców

Koronawirus w Polsce. Wzrost nowych zakażeń o 34 proc. Nadchodzi piąta fala?

W poniedziałek 17 stycznia Ministerstwo Zdrowia przekazało informację o ponad 14,6 tys. hospitalizacji w związku z COVID-19, ponad półtora tys. osób jest obecnie podłączona do respiratora. Resort poinformował także o prawie 10,5 tys. nowych zakażeń - to wzrost o 34 proc. w skali tydzień do tygodnia. Zdaniem wiceministra zdrowia Waldemara Kraski "wydaje się", że "piąta fala puka do granic". Co piąta-szósta testowana próbka ma wskazywać na zakażenie omikronem. Za dwa-trzy tygodnie wariant ten prawdopodobnie zacznie dominować nad wariantem delta. 

Więcej o: