"Na siłę się nie da" kontra "ludzie umierają w szpitalach w ciszy". Podział wśród polityków ws. szczepień

- Mam nadzieję, że PiS się przełamie, bo nietrudno będzie wprowadzać obostrzenia czy lockdown całkowity, jak będzie 150 tysięcy zakażeń. [...] Ludzie nie będą mieli gdzie umierać nawet - powiedział senator PPS Wojciech Konieczny. Tymczasem rząd nie podejmuje decyzji dot. obowiązku szczepień dla wszystkich. - Na siłę się nie da niczego zrobić. Jeżeli jedna trzecia społeczeństwa jest przeciwna tym szczepieniom, to uważam, że taki obowiązek nic nie da, a wręcz ludzie będą się buntować - stwierdził z kolei Marek Martynowski, senator PiS.
Zobacz wideo Jak rząd radzi sobie w walce z COVID -19? Gawkowski: PiS już kilka razy ogłosił wygraną z pandemią

We wtorek Adam Niedzielski poinformował, że "przekroczyliśmy barierę 100 tysięcy zgonów covidowych". Łącznie od początku epidemii stwierdzono zakażenie u 4 232 386 osób w Polsce. Wobec tak ogromnych liczb coraz częściej pojawia się pytanie o wprowadzenie w kraju obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. Rząd się jednak na to nie decyduje.

- Wczoraj [w poniedziałek - red.] nawet na klubie chyba z godzinę dyskutowaliśmy właśnie na ten temat. [...] Ale konkluzja była taka, że na siłę się nie da niczego zrobić. Jeżeli jedna trzecia społeczeństwa jest przeciwna tym szczepieniom, to uważam, że taki obowiązek nic nie da, a wręcz ludzie będą się buntować - powiedział w rozmowie z TVN24 Marek Martynowski, senator PiS. Polityk pytany był także o to, czy to nie jest "moment, kiedy trzeba ratować każde życie". - Oczywiście, ratujemy. Każdy może się zaszczepić i to w dowolnym momencie, za darmo. Państwo przecież to bierze na siebie. Lekarze są dostępni, w każdej chwili można się zaszczepić, ale ja na siłę naprawdę nie widzę tego - stwierdził.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Epidemia koronawirusa w Polsce (zdjęcie ilustracyjne)Lekarz: Przyzwyczailiśmy się do rzeczywistości, w której umierają ludzie

"To schizofrenia, rozejście się światów"

Krytycznie do tego typu stwierdzeń, jak i słów małopolskiej kuratorki oświaty Barbary Nowak, która szczepienia nazwała "eksperymentami", odniósł się Wojciech Konieczny, senator PPS. - To ona jest eksperymentem, który PiS zdecydowało się prowadzić na naszych dzieciach - powiedział, dodając, że Nowak powinna przestać pełnić swoją funkcję (w podobnym tonie wypowiadali się wcześniej szef resortu zdrowia Adam Niedzielski czy Rada Medyczna). - Ja się dowiaduję, jako dyrektor szpitala, jako lekarz, że znowu dostanę jakieś polecenia, ile mogę łóżek przygotować. Jednocześnie się toleruje takie wypowiedzi. Nie może tak być. Po medycznemu można powiedzieć, że to schizofrenia - podkreślił.

- To rozejście się światów. Jest świat jeden i drugi: świat słupków wyborczych, bania się niewielkich, ale krzykliwych grup, no i świat ludzi, którzy umierają w szpitalach w ciszy, bo nie krzyczą, nie są w stanie - dodał senator Konieczny i wyraził nadzieję, że "Prawo i Sprawiedliwość się przełamie". - Bo nietrudno będzie wprowadzać obostrzenia czy lockdown całkowity, jak będzie 150 tysięcy zakażeń. To nie będzie wcale trudna decyzja, bo nie będzie wyjścia, ludzie nie będą mieli gdzie umierać nawet. Decyzje trzeba podejmować dzisiaj, żeby temu zapobiec - zaznaczył. - Nie można ciągle iść za epidemią. Trzeba chociaż raz być trzy tygodnie przed, a może nawet dwa tygodnie przed już jesteśmy - stwierdził.

profesor Andrzej HorbanBarbara Nowak nazwała szczepienia "eksperymentem". Stanowisko Rady Medycznej

Więcej o: