MZ podało nowe dane. 16 tys. nowych zakażeń, 646 zgonów. "Trzeba mówić o najgorszych scenariuszach"

Odnotowano 16 576 nowych przypadków koronawirusa, zmarło kolejnych 646 osób - podało w czwartek Ministerstwo Zdrowia. Dzień wcześniej minister zdrowia mówił o "niepokojącym trendzie", a szef Komisji Zdrowia wskazywał, że trzeba mówić o "najgorszych scenariuszach". Decyzji o nowych obostrzeniach jednak nie podjęto. W środę liczby były podobne - informowano o 17 tys. nowych przypadków i 632 zgonach.

"Mamy 16 576 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem" - podało w czwartek Ministerstwo Zdrowia. Najwięcej nowych przypadków zanotowano w województwach: mazowieckim (2413), małopolskim (2018), śląskim (1857).

Zobacz wideo Czy nowe obostrzenia pomogą w walce z pandemią? Pytamy eksperta

Koronawirus. Nowe dane z ministerstwa zdrowia. Aż 646 zgonów

Kolejno nowe przypadki odnotowano także w województwach: dolnośląskim (1656), wielkopolskim (1520), pomorskim (1075), zachodniopomorskim (812), łódzkim (801), kujawsko-pomorskim (775), podkarpackim (758), lubelskim (692), warmińsko-mazurskim (485), opolskim (481), lubuskim (440), świętokrzyskim (396), podlaskim (267). "130 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną" - podało MZ.

"Z powodu COVID-19 zmarło 187 osób, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 459 osób" - wskazano.

W czwartek rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało też, że ostatniej doby 18 tysięcy 748 osób było hospitalizowanych z powodu COVID-19. To o 516 osób więcej niż dzień wcześniej. Z pomocy respiratora musi korzystać o 18 pacjentów mniej niż wczoraj - 1 836. Z kolei w środę resort przekazał też, że zmarły 632 osoby chorujące na COVID-19, odnotowano 17 196 nowych zakażeń. 

Od początku pandemii z powodu COVID-19 zmarło 99 311 Polaków.

Na kwarantannie przebywa obecnie 186 tysięcy 569 Polaków, o 2 tysiące 964 więcej niż dzień wcześniej. Od początku pandemii już 3 miliony 683 tysięcy 571 osób w Polsce wyzdrowiało z COVID-19.

"Ogromny niepokój", "najgorsze scenariusze". I brak nowych obostrzeń

O poważnej sytuacji pandemicznej mówił w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. Nie zadecydowano jednocześnie o wprowadzeniu jakichkolwiek nowych obostrzeń. Co więcej, zdecydowano, że od 10 stycznia uczniowie wrócą do nauki stacjonarnej. Od nauki zdalnej odejdzie też większość polskich uczelni.

Obserwujemy niepokojący trend, jak porównamy wyniki tydzień do tygodnia. To jest sytuacja, która budzi ogromny niepokój. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy to jest anomalia związana z okresem świątecznym, czy zmiana trendu z powodu omikronu. I my interpretujemy te wyniki jako anomalię poświąteczną

- mówił Niedzielski.

Sytuację epidemiczną komentował też w środę wieczorem w Polsat News szef sejmowej Komisji Zdrowia, Tomasz Latos.

Moim zdaniem skończył się czas na jakieś mówienie delikatne. Trzeba mówić o tych najgorszych scenariuszach i powiem też dalej. Pożądane byłoby mówić też o tym, co będzie się działo przy określonych poziomach zachorowań

- mówił w programie „Gość Wydarzeń". Jak dodał,  "na podstawie tego, co dzieje się na świecie, bo nie znam wyliczeń ministerialnych, zakładam scenariusze najgorsze". - Te scenariusze najgorsze to jest niestety, do tej pory mieliśmy 30 tys. zachorowań, niestety ponad 100 tys. zachorowań albo i jeszcze więcej - mówił. Z kolei dr Aneta Afelt z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW w rozmowie z TVN 24 ostrzegła, że niedługo dobowa liczba zakażeń w Polsce może wzrosnąć nawet do 200 tysięcy. Jak powiedziała, za tak ogromny wzrost zakażeń będzie odpowiadał wariant omikron, który na razie jeszcze nie dominuje w Polsce. - Tak, dobowo (...). Cała nadzieja w tym, że wariant omikron będzie mniej niebezpieczny dla zdrowia - zaznaczyła. 

Więcej o: