Wirusolog komentuje zwolnienie Jacka Kurskiego z izolacji. "O tej praktyce słyszałem po raz pierwszy"

- Jest to na tyle powszechna praktyka, że w przypadku pana Jacka Kurskiego słyszałem o niej po raz pierwszy - powiedział dr Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog, pytany o to, czy często zwalnia się z izolacji osoby, które nie uprawiają zawodów medycznych. W ten sposób odniósł się do tłumaczeń m.in. szpitala MSWiA ws. Jacka Kurskiego i jego zakażenia koronawirusem.
Zobacz wideo Tusk do Kukiza: Panie Pawle, ja właściwie nie mam żadnych wątpliwości, że pan także mógł być ofiarą podsłuchów

W grudniu Onet poinformował, że Jacek Kurski, mimo że uzyskał pozytywny test na koronawirusa i do 24 grudnia powinien przebywać w izolacji domowej, 19 grudnia pojechał do Paryża na Eurowizję Junior. W tej sprawie zostały zawiadomione prokuratura i sanepid. Sam Kurski stwierdził, że zarzuty portalu są "bandyckie i kryminalne" i zapowiedział podjęcie kroków prawnych.

Media o testach Kurskiego: Nie jeden pozytywny wynik, a dwaMedia o testach Kurskiego: Nie jeden pozytywny wynik, a dwa

"Izolacja została zdjęta ze względu na cały przebieg choroby"

W poniedziałek 3 stycznia portal podał z kolei, że dwa testy PCR, którym w grudniu poddany był prezes TVP Jacek Kurski, dały pozytywne wyniki. Szpital MSWiA utrzymywał, że wyniki wskazywały, iż Kurski był ozdrowieńcem i dzięki temu mógł zakończyć izolację. Według portalu nie zostały jednak spełnione warunki, które pozwalałyby na jej zakończenie. Dr Artur Zaczyński, zastępca dyrektora placówki, na antenie TVN24 przekazał, że "izolacja została zdjęta ze względu na cały przebieg choroby i tego, co obserwowaliśmy wcześniej". Jak dodał, lekarze mogą zwalniać pacjentów z izolacji, ale "to są te medycznie uzasadnione przypadki".

Zaczyński stwierdził, że Kurski nie miał wcześniej pozytywnego wyniku testu na COVID-19, jednak na izolację został skierowany przed 13 grudnia na podstawie "innych badań" oraz objawów choroby. - Wcześniej były tomografie komputerowe - powiedział, potwierdzając, że na tej podstawie wydana została decyzja o izolacji. - To złoty standard stwierdzenia zajętości płuc - zaznaczył.

Jacek KurskiAfera e-mailowa Dworczyka. Prośba do Kurskiego o "ładny atak w TVP"

Wirusolog: To na tyle powszechna praktyka, że słyszałem o niej po raz pierwszy

O sprawę Onet zapytał dr. Tomasza Dzieciątkowskiego, wirusologa, który stwierdził, że jedynym sposobem, żeby móc wysłać kogoś na izolację "jest pozytywny wynik PCR albo antygenowy". - Wynik testu PCR u pana Kurskiego był dodatni, a w związku z obowiązującymi przepisami pan Kurski powinien był udać się na izolację - zaznaczył.

Pytany o to, jak często stosuje się praktykę zwalniania z izolacji osób, które nie uprawiają zawodu medycznego, odparł, że raczej się jej nie stosuje. - Jest to na tyle powszechna praktyka, że w przypadku pana Jacka Kurskiego słyszałem o niej po raz pierwszy - stwierdził.

Dr Dzieciątkowski odniósł się również do słów o wykorzystywaniu tomografii komputerowej. - Diagnostykę obrazową, w tym m.in. tomografię komputerową płuc, można stosować rzeczywiście do oceny tego, czy płuca są zajęte, czy też nie. Natomiast stosując tę technikę, nie jesteśmy w stanie odróżnić, czy zapalenie płuc jest spowodowane przez "zwykłego" wirusa grypy, SARS CoV-2, metapneumowirusa, czy innego wirusa. Po prostu ta metoda nie daje takiej możliwości - wyjaśnił wirusolog.

Marian BanaśNieoficjalnie: Banaś chce uderzyć w Błaszczaka. "Dobijał się" do TVP

Więcej o: