"Tsunami" zakażeń omikronem w USA. Milion nowych przypadków w ciągu jednego dnia

W poniedziałek w USA potwierdzono milion zakażeń koronawirusem. To najwyższa liczba nowych zachorowań w ciągu doby od początku pandemii. To również dwukrotny wzrost liczby potwierdzonych przypadków w ciągu czterech dni. Stoi za nim nowy wariant - omikron - który napędza nową falę zakażeń także w innych częściach świata.
Zobacz wideo Dr Szułdrzyński tłumaczy, kto choruje w IV fali COVID-19 i czy czeka nas V fala koronawirusa

Jeszcze dwa tygodnie temu najwyższa dobowa liczba zakażeń w USA - ok. 250 tys. - pochodziła z drugiej fali epidemii na początku 2021 roku. Pod koniec grudnia ten poziom został przebity. 30 grudnia wykryto 585 tys. nowych przypadków. Już cztery dni później - w poniedziałek 3 stycznia - potwierdzono natomiast kolejną rekordową liczbę zakażeń. Wykryto ponad milion nowych przypadków. 

Takiej liczby zakażeń w ciągu doby nie odnotowano w żadnym kraju przez dwa lata pandemii.

Bloomberg podaje, że za ogromny wzrost odpowiada nowy wariant koronawirusa i pisze o "tsunami omikrona". Bardziej zakaźna odmiana wirusa jest obecnie dominująca w USA i odpowiada obecnie za co najmniej 80 proc. zakażeń. 

Więcej wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Efektem jest m.in. paraliż linii lotniczych, które z powodu ogromnej liczby zachorowań wśród pilotów i stewardess musiały odwołać już kilka tysięcy lotów. Zamknięte są także niektóre szkoły, szpitale zaczynają być przeciążone, a ponadto zakłócony jest łańcuch dostaw.

Także przebadanie się na obecność koronawirusa jest utrudnione - testy bywają niedostępne, a jeśli są, to trzeba czekać na nie w długich kolejkach. Z tego powodu wielu Amerykanów polega na szybkich testach wykonywanych samodzielnie w domu. Dlatego też prawdziwa liczba osób z COVID-19 może być jeszcze wyższa, niż pokazują to oficjalne statystyki - zwraca uwagę Bloomberg.

Fala omikrona

3 stycznia był także dniem z największą liczbą nowych zakażeń w skali świata od początku pandemii - potwierdzono wykrycie 2,36 mln nowych przypadków zakażeń. Omikron jest już dominującą odmianą w kilku krajach i choć jest znacznie łagodniejszy od poprzednich wersji SARS-CoV-2, to Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że może on sparaliżować systemy ochrony zdrowia.

W Europie wiele krajów wprowadziło w ostatnich dniach nowe restrykcje, by powstrzymać rozprzestrzenianie się wariantu Omikron. W Hiszpanii władze odnotowały najwyższy od dwóch tygodni poziom zakażeń: ponad dwa tysiące zachorowań na 100 tysięcy obywateli. Niższa była natomiast liczba nowych przypadków we Francji, gdzie wczoraj podano, że zakażenie potwierdzono w ciągu doby u 67 tysięcy osób (w ostatnich dniach notowano po 200 tysięcy przypadków dziennie).

Władze prowincji Ontario w Kanadzie zdecydowały o zamknięciu szkół, restauracji, kin i siłowni w obawie przed dużą liczbą nowych zakażeń. Przełożona została także większość planowanych zabiegów w szpitalach.

W Polsce na razie nie ma informacji o tym, by omikron stał się dominującym wariantem. Jednak liczba zakażeń znów rośnie. Minionej doby w Polsce potwierdzono 11670 zakażeń koronawirusem - poinformował w Polsat News wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Zmarło 433 chorych. Wiceminister poinformował również, że do tej pory w Polsce potwierdzono 65 przypadków wariantu omikron.

Na całym świecie na COVID-19 zmarło dotąd 5 milionów 449 tysięcy osób, a łączna liczba zakażeń to 292 miliony. Takie dane podają naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, którzy zajmują się monitorowaniem pandemii.

Więcej o: