Lublin. Lekarze od półtora miesiąca walczą o życie nastolatka niezaszczepionego przeciw COVID-19

Lekarze coraz częściej informują o ciężkim przebiegu COVID-19 u dzieci. Na oddziale intensywnej terapii jednej z lubelskich placówek od sześciu tygodni trwa walka o życie nastolatka. Chłopiec nie cierpiał na żadne choroby współistniejące ani nie przyjmował leków. Nie był jednak zaszczepiony.
Zobacz wideo Obowiązkowe szczepienia dla wszystkich? Szczerba: Dla wybranych grup zawodowych

Lekarze z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie coraz częściej obserwują młodych pacjentów na oddziałach covidowych. Na temat swoich obserwacji rozmawiała z Interią kierowniczka kliniki dr hab. n. med. Beata Rybojad.

Czwarta fala koronawirusa. Na oddziałach covidowych coraz więcej dzieci

Dr Rybojad zwróciła uwagę, że o ile podczas poprzednich fal koronawirusa do placówki przyjmowane były dzieci z ciężkimi schorzeniami, o obniżonej odporności, o tyle w trakcie aktualnie panującej czwartej fali epidemii do placówki trafiają dzieci, które wcześniej nie zmagały się z żadnymi problemami zdrowotnymi. 

- To one ciężko chorują przez koronawirusa, a nawet po praktycznie bezobjawowym przebiegu zakażenia, zdarzają się ciężkie powikłania. Zazwyczaj nie są zaszczepione - przyznała medyczka. Młodzi pacjenci są w przeróżnym wieku - zdarzają się zarówno noworodki, jak i nastolatki. Te najmłodsze z dzieci zakażają się koronawirusem od niezaszczepionych matek. - Dotychczas nie zdarzyła się matka zaszczepiona, która zachorowałaby w ciąży i zachorowałby przez to płód - podkreśliła kierowniczka kliniki.

Czwarta fala na świecieŚwiat tonie w IV fali pandemii. Skok liczby zakażeń w innych krajach [ZDJĘCIA]

Lublin. Lekarze od sześciu tygodni walczą o życie nastolatka z COVID-19

Okazuje się, że od początku czwartej fali na intensywną terapię lubińskiego szpitala trafiło siedmiu młodych pacjentów. - Dwie osoby zmarły, trzy po ustabilizowaniu udało się przekazać na inne oddziały, dwie wciąż walczą z pomocą respiratora - powiedziała ekspertka w rozmowie z Interią i podkreśliła, że na OIT przyjmowane są wyłącznie osoby nieprzytomne, których stan nie pozwala już na hospitalizację na innym oddziale.

Jednym z pacjentów, który trafił do kliniki w krytycznym stanie, jest pewien nastolatek, o którego życie lekarze walczą już od sześciu tygodni. Mimo to nadal ciężko określić, na jakim etapie choroby się on znajduje, ponieważ "pewne elementy postępują, inne cofają się" - czytamy. Dr Rybojad przyznała, że chłopiec nie cierpiał na żadne choroby współistniejące, nie przyjmował żadnych leków na stale i już mógł się zaszczepić. 

Przeczytaj więcej informacji o epidemii koronawirusa na stronie głównej Gazeta.pl.

Zdjęcie ilustracyjneLekarka o PIMS: Jesteśmy na początku kolejnej fali, w szpitalach

COVID-19 wśród dzieci. Lekarze apelują o szczepienia

W ostatnim czasie lekarze coraz częściej mówią o dzieciach przebywających na oddziałach covidowych. Kilka dni temu informowaliśmy, że w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie wszystkie 15 miejsc dla najmłodszych pacjentów zmagających się z COVID-19 jest już zajętych. Neurolodzy zwracają natomiast uwagę, że u dzieci coraz częściej zdarzają się także udary niedokrwienne mózgu, ponieważ wirus SARS-CoV-2 ma działanie prozakrzepowe. 

- Nasz najmłodszy pacjent z udarem niedokrwiennym po przebytym COVID-19 miał zaledwie kilkanaście miesięcy, poza nim mieliśmy jeszcze dwa przypadki udaru pocovidowego u dwu- i trzylatka. Wszystkie te trzy historie miały happy end, ale już sam incydent ostrego naczyniowego zaburzenia w obrębie mózgu każe nam myśleć o tej chorobie - w perspektywie dzieci - w zupełnie inny sposób - powiedział PAP dr Łukasz Przysło, szef Kliniki Neurologii Rozwojowej i Epileptologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

Tymczasem Państwowy Zakład Higieny przedstawił raport, z którego wynika, że wśród 110 osób w wieku 11-30 lat, które zmarły po zakażeniu koronawirusem między 1 stycznia 2021 roku a 10 października 2021 roku nie było ani jednej osoby zaszczepionej przeciw COVID-19. Od wtorku 14 grudnia rodzice mogą zapisywać na przyjęcie preparatu dzieci między piątym a 11. rokiem życia. Poradnik, jak to zrobić, publikowaliśmy TUTAJ

Więcej o: