Walczył z obostrzeniami, a teraz z COVID-19. "Wiecie, kiedy zmienicie zdanie? Jak staniecie na krawędzi życia"

Gerard Wolski w czasie epidemii koronawirusa wielokrotnie krytykował wprowadzane obostrzenia, zwłaszcza lockdowny czy rozważania dotyczące obostrzeń dla osób niezaszczepionych. Teraz jednak mężczyzna bardzo ciężko przechodzi zakażenie koronawirusem. O swoich przeżyciach opowiedział na nagraniu z oddziału covidowego. -10 dni podróży ku bramom piekieł - mówi na filmiku.

Gerard Wolski swój wpis zamieścił na Facebooku strony TvTube.pl. Kruca Fux. Mężczyzna, który jest hospitalizowany z powodu ciężkiego przebiegu COVID-19, opowiada o swoich przeżyciach i o tym, jak otarł się o śmierć.

Zobacz wideo Na jakim etapie IV fali zachorowań jesteśmy? Ekspert wyjaśnia

Krytykował obostrzenia i obowiązek szczepień. Sam ciężko przechodzi zakażenie koronawirusem

- 10 dni podróży ku bramom piekieł... Cóż mogę kochani powiedzieć. Nigdy nie negowałem istnienia COVID-a. Ale zawsze wydawało mi się, że kogo jak kogo, ale mnie to ominie. Że jak już mnie dopadnie, to przejdę go bezobjawowo, albo z lekkim katarkiem. Ale tak się nie stało. (...) Gdyby nie interwencja lekarzy z zakopiańskiego szpitala, moja klepsydra zasiliłaby tablicę przed cmentarzem - mówi na nagraniu Wolski.

- Tak, było już bardzo źle i nadal nie jest dobrze, ale byłem już w stanie krytycznym. Bezdechy. Duszności. Utarty przytomności do tego stopnia, że odcinało mnie na klika godzin po to, żeby przebudzić się i stracić przytomność na nowo. Leżąc w toalecie pomiędzy ścianą a muszlą klozetową, sparaliżowany niemocą i brakiem sił, żeby wykręcić numer alarmowy. 10 dni piekła, 10 dni strachu i życia - a właściwie wegetowania w świadomości, że kolejna utrata przytomności może być tą ostatnią. I tylko wąskie grono przyjaciół i rodziny okazało współczucie - dodaje.

Wolski o medykach: Nie pozwolili mi umrzeć mówiąc mi, ze jestem sam sobie winny, bo jestem niezaszczepiony

Gerard Wolski opowiedział też, jak wyglądał jego pobyt w szpitalu. Pacjent przyznał, że lekarze i pielęgniarki okazali mu troskę i wsparcie, chociaż wiedzieli, że jest on przeciwny zamykaniu gospodarki czy rzekomej "segregacji sanitarnej". 

- A w szpitalu czego się doczekałem? To ja wam powiem czego. Współczucia, ogromnej troski, pomocy ze strony całego personelu medycznego - pomimo tego, że wiedzą kim jestem i co sądzę o całej walce z covidem (mam na myśli lockdown’y, segregacje sanitarną i kwarantanny dla ludzi bez szczepień). Nie zostawili mnie samego, nie pozwolili mi umrzeć mówiąc mi, ze jestem sam sobie winny, bo jestem niezaszczepiony. Ani razu nie odczułem tego, że jestem gorszy, bo nie mam szczepienia - opowiada Gerard Wolski.

Więcej o epidemii koronawirusa w Polsce na stronie głównej Gazeta.pl.

Protesty w AustriiFala protestów w Europie. W Holandii zamieszki na ulicach kilku miast [ZDJĘCIA]

- Wiem, że ten post niewiele zmieni, wiem że wielu z was obróci się przeciwko mnie, że wielu z was powie, że się sprzedałem za zmianę narracji. To już wasz problem - nie mój - mówi. Wolski przyznaje dalej, że nadal nie jest zwolennikiem obowiązkowego podejścia do szczepień, ale sprzeciwia się krytyce, jakiej doświadczają medycy od osób, które negują istnienie koronawirusa.

"Lekarze z pełnym heroizmem walczą o ich życie, narażając swoje"

- Umierają tutaj ludzie, a ci ludzie - z pełnym heroizmem - walczą o ich życie, narażając swoje. Tak jak walczyli o moje życie i walczą nadal. Wycierają im tyłki, biegają na każde wezwanie - o ile ktoś ma siłę prosić o pomoc - bo wielu jak roślinki leży pod maszynami. Szanujcie prace ludzi pracujących w szpitalach. Zawsze byłem pod tym względem za pojednaniem i teraz tym bardziej jestem po ich stronie - nawet jeżeli komuś to się nie podoba. Ale wiecie, kiedy zmienicie zdanie? Jak staniecie na krawędzi życia, tak jak stanąłem ja. I nie wstydzę się o tym pisać - kontynuuje.

Poseł Lewicy Krzysztof GawkowskiGawkowski o chorej na COVID-19 córce: Boisz się, żeby nie umarło

Gerard Wolski przyznaje też, że ma nadzieję, że wyjdzie ze szpitala - tak samo jak jego żona, która również ciężko przechodzi zakażenie koronawirusem. Z badań wynika jednak, że u mężczyzny doszło do uszkodzeń płuc i nerek, a "reszta wyjdzie w praniu". Zaapelował też, by oglądający go widzowie zadbali o siebie i swoich bliskich.

Wolski w wiadomości do portalu tp24.pl napisał, że czuje się lepiej, a w środę sytuacja nieco się ustabilizowała. Dodał, że nigdy nie mówił, aby się nie szczepić, ale by dawać ludziom wybór.