Olsztyn. Nie żyje 15-latek chory na COVID-19. "To już nie jest choroba seniorów"

Minionej doby z powodu COVID-19 zmarły 592 osoby, w tym 38 z województwa warmińsko-mazurskiego. Wśród nich był 15-latek leczony w wojewódzkim szpitalu dziecięcym w Olsztynie. Lekarze zwracają uwagę, że ciężki przebieg choroby i zgony spowodowane koronawirusem dotyczą coraz większej liczby młodych ludzi.

"Martwi nas duża liczba zgonów i fakt, że coraz młodsze osoby [z COVID-19 - red.] trafiają do szpitala" - powiedział Janusz Dzisko, szef warmińsko-mazurskiego sanepidu, w rozmowie z RMF 24. "Wczoraj [we wtorek 7 grudnia - red.] odnotowaliśmy zgon 15-letniego chłopca, zmarł też 25-letni mężczyzna" - dodał.

Zobacz wideo Dr Szułdrzyński tłumaczy, kto choruje w IV fali COVID-19 i czy czeka nas V fala koronawirusa

Dlaczego młodzi ludzie umierają przez COVID-19?

- Trzeba tutaj jednak podkreślić ważną rzecz - również młodzi ludzie, osoby 20-, 30- i 40-letnie, aktualnie chorują i umierają. To już nie jest choroba seniorów - powiedziała w rozmowie z Gazeta.pl dr n. med. Grażyna Cholewińska, ordynatorka w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie.

Dlaczego tak się dzieje? - Młodzi umierają najczęściej dlatego, że nie wytworzyli przeciwciał. Wytwarzanie przeciwciał, czyli sprawność układu immunologicznego, zależy od ogromnej liczby czynników - m.in. środowiska, stylu życia, odżywiania, genów. Większość ludzi nie ma nawet pojęcia, że nie wytworzyła przeciwciał - wyjaśniła lekarka. - To koronny argument za doszczepieniem trzecią dawką - dodała. Całą rozmowę Łukasza Rogojsza z dr Cholewińską można przeczytać tutaj.

Najnowsze informacje o pandemii znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Władimir Putin podczas wideokonferencji z Joe BidenemJoe Biden i Władimir Putin rozmawiali on-line ponad dwie godziny [ZDJĘCIA]

Inny powód rosnącej liczby zgonów wśród młodych pacjentów z COVID-19 podał prof. dr hab. Andrzej M. Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. - Oni [młodzi ludzie - red.] nie przywykli do chorowania i niestety ignorują pierwsze objawy, próbują przeczekać chorobę w domu i dopiero gdy robi się już naprawdę bardzo źle, zgłaszają się do szpitala. Stąd wśród hospitalizowanych mamy duży odsetek osób, które wymagają wysoko przepływowej terapii tlenowej bądź respiratoroterapii - mówił podczas konferencji 25 listopada zorganizowanej w PAP, cytowany przez Onet.

Punkt szczepień (zdjęcie ilustracyjne)"Obowiązek jest czym innym niż przymus". Wicerzecznik PiS tłumaczy wpis MZ

Minister zdrowia: Ponad tysiąc młodych ofiar koronawirusa od początku roku

Od początku 2021 r. w Polsce na chorobę wywołaną koronawirusem zmarło 1085 młodych osób - poniżej 44 roku życia. "Ta czarna statystyka mogłaby być inna dzięki szczepieniom, gdyż tylko 3 proc., czyli 36 z tych osób, było w pełni zaszczepionych" - zwrócił uwagę minister zdrowia Adam Niedzielski na Twitterze.

Więcej o: