Zaostrzenie restrykcji. W życie wchodzi "pakiet alertowy obostrzeń"

Sytuacja epidemiczna w Europie staje się coraz bardziej nieprzewidywalna, a to ze względu na pojawienie się nowego wariantu koronawirusa. Omikron sprawił, że polski rząd zdecydował się na zaostrzenie obostrzeń. Jakie restrykcje będą nas obowiązywać?

Minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził 29 listopada, że nowy wariant koronawirusa - omikron - to "gamechanger". Wykryto go m.in. w sąsiadujących z Polską Niemczech, co spowodowało, że rząd zaczął się poważnie zastanawiać nad zaostrzeniem restrykcji epidemicznych. Na godzinę 11 zwołano spotkanie sztabu kryzysowego. Wiadomo już, jakie decyzje na nim zapadły. 

Więcej informacji o pandemii koronawirusa znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Czy rząd słucha Rady Medycznej? Neumann: Rząd jej nie słucha, tylko gości od PR

Zaostrzenie obostrzeń. Rząd uszczelnia granice i zwiększa limity

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że czwarta fala epidemii hamuje. Przyznał, że zakłada, iż liczba zakażeń będzie spadać lub utrzyma się na stałym poziomie. Jednocześnie zaznaczył, że najbardziej niepokojąca jest sytuacja na Śląsku. 

- Niestety w ostatnich dniach pojawił się zupełnie nowy element, który [...] może być tzw. gamechangerem, czyli elementem, który zupełnie zmienia to, co spodziewaliśmy się, że będzie w najbliższej przyszłości - mówił Niedzielski o omikronie. 

Szef resortu zdrowia poinformował o tym, że rząd wprowadza "pakiet alertowy obostrzeń". Pierwsza część tego pakietu dotyczy uszczelnienia granic. Ministerstwo Zdrowia wprowadza zakaz lotów do siedmiu krajów afrykańskich, które są uznane za kraje szczególnego ryzyka - są to Lesotho, Botswana, Zimbabwe, Mozambik, Namibia, Eswatini i RPA. Osoby, które będą wracały z tych krajów, będą musiały przejść 14-dniową kwarantannę, a test na obecność koronawirusa nie będzie z niej zwalniać. Co więcej, osoby podróżujące do Polski spoza strefy Schengen będą musiały przejść dwutygodniową kwarantannę, a zwalniać z niej będzie jedynie negatywny wynik testu PCR wykonany po ósmym dniu od przekroczenia granicy. Adam Niedzielski powiedział także, jakie zasady zostaną wprowadzone w kraju. 

- Chodzi o to, żeby kolejna fala, która może być związana z wariantem omikron, nie startowała z poziomu 20-kilku tysięcy zakażeń, a jednak z niższego poziomu, co jest ważne z punktu widzenia infrastruktury szpitalnej. Zmniejszamy limity z 75 proc. do 50 proc. zapełnienia w gastronomii, kulturze, kościołach, obiektach sportowych. Osoby zaszczepione nie będą uwzględniane w tych limitach - powiedział Niedzielski.

Limity zostaną wprowadzone także w przypadku uroczystości takich jak wesela, komunie czy dyskoteki. Może w nich brać maksymalnie 100 osób, z kolei w wydarzeniach sportowych realizowanych poza obiektami sportowymi będzie mogło brać udział maksymalnie 200 osób. 

- Do tej pory w takich obiektach jak siłownie, kluby i centra fitness, muzea, hazard - tam gdzie mieliśmy liczone obłożenie na metry kwadratowe i obowiązywał limit jedna osoba na 10 m2, obecnie podnosimy ten limit - jedna osoba na 15 m2 - powiedział Adam Niedzielski. 

Minister zdrowia zaznaczył, że jeśli sytuacja ulegnie nagłemu pogorszeniu, decyzje mogą zapadać z dnia na dzień, ale wyżej wymienione restrykcje mają obowiązywać planowo od 1 do 17 grudnia włącznie.

Główny Inspektor Sanitarny Krzysztof Saczka zapowiedział wydanie dwóch komunikatów dotyczących restrykcji. Powiedział także, że przestrzeganie limitów będzie należało do organizatorów imprez czy też właścicieli restauracji i kin, a sanepid będzie to nadzorował.

WHO ostrzega przez omikronem, a RPA uspokaja. "Łagodne objawy"

W poniedziałek 29 listopada w sprawie nowego wariantu SARS-CoV-2 stanowisko wydała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Stwierdzono w nim, że prawdopodobieństwo potencjalnego rozprzestrzeniania się wariantu omikron na poziomie globalnym "jest bardzo wysokie". Organizacja zarekomendowała również, aby szczepieniami objąć osoby, które do tej pory nie przyjęły preparatu w ogóle lub nie przyjęły wszystkich zalecanych dawek.

Omikron został po raz pierwszy wykryty w Republice Południowej Afryki. Naukowcy wskazują, że ze względu na budowę ten wariant koronawirusa może być bardziej zakaźny niż wariant delta, ale dodają, że potrzeba więcej czasu na ocenę sytuacji. Z kolei z RPA płyną uspokajające informacje - tamtejsi lekarze twierdzą, że przebieg COVID-19 u osób zakażonych omikronem był łagodny. Dr Coetzee, prezeska stowarzyszenia lekarzy w Pretorii, której słowa cytuje dziennik "La Repubblica", mówiła o okolicznościach odkrycia nowego wariantu koronawirusa i opowiedziała, jak wyglądał przebieg choroby u pierwszego pacjenta, u którego wykryto zakażenie wariantem. - W połowie listopada przyszedł 33-letni mężczyzna. Miał lekkie objawy, ale inne od tych, jakie widziałam do tej pory - powiedziała.

Więcej o: