Koronawirus. Prof. Horban: Na oddziałach covidowych są głównie antyszczepionkowcy

Ruszyła rejestracja na przyjęcie dawki przypominającej szczepionki przeciw COVID-19 dla wszystkich dorosłych. Profesor Andrzej Horban podkreślił, że choroba może dopaść każdego, dlatego tak ważne jest szczepienie się.
Zobacz wideo Co z obowiązkowymi szczepieniami? Cholewińska-Szymańska: Nie ma teraz takiej woli politycznej

Przewodniczący Rady Medycznej przy premierze prof. Andrzej Horban mówił w RMF FM na temat aktualnej sytuacji epidemicznej. I zachęcał słuchaczy do przyjmowania trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-10.

Mury na granicach Europy Patrząc na inne płoty fortecy Europa, ten polski będzie z rozmachem. Tak wyglądają pozostałe [ZDJĘCIA]

Prof. Andrzej Horban zachęca do przyjęcia dawki przypominającej przeciw COVID-19

Od wtorku 2 listopada wszyscy dorośli, którzy co najmniej pół roku wcześniej przyjęli pełne szczepienie przeciw COVID-19, mogą zapisywać się na przyjęcie dawki przypominającej. Profesor podkreślił w RMF FM, że Rada Medyczna "serdecznie nakłania" do zapisywania się.

- Szczepimy przeciwko chorobie wirusowej, odpowiedź immunologiczna na szczepionkę jest mniej więcej podobna do odpowiedzi na inne szczepionki, stosowane w przypadku chorób wirusowych - pojawia się po tygodniu, dwóch tygodniach i utrzymuje się przez kilkanaście tygodni na pewno. Pół roku, a może nawet rok. Ale potem spada - wyjaśnił.

Więcej informacji na temat koronawirusa przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Szpital w czasie epidemii koronawirusa / zdjęcie ilustracyjne Nie wierzył w epidemię. Były działacz PiS trafił na oddział covidowy

Prof. Horban: COVID-19 dopada każdego. Na oddziałach są głównie antyszczepionkowcy

Prowadzący program Robert Mazurek powiedział gościowi, że w kontekście dawki przypominającej szczepionki "tłumów [...] nie należy się spodziewać". Profesor Horban przyznał, że jest to szokujące, ponieważ "mamy skuteczne metody zapobiegania ciężkiemu przebiegowi [choroby - red.] i uniknięcia najgorszego, czyli śmierci". Tymczasem medycy jasno wskazują, że hospitalizacja z powodu koronawirusa dotyczy głównie osób niezaszczepionych.

Mazurek przytoczył słowa polityka ze Słupska, Bogdana Wątora, który obliczył na kalkulatorze ryzyka, i wyszło mu, że prawdopodobieństwo trafienia do szpitala w związku z COVID-19 wynosi w jego przypadku 0,014 proc. 

- Choroba [COVID-19 - red.] dopada każdego. W tej chwili, mówiąc trochę złośliwie, na oddziałach głównie są antyszczepionkowcy. Czyli te osoby, które się nie zaszczepiły i prezentowały ten pogląd - przyznał profesor. Natomiast Bogdan Wątor przebywa obecnie w szpitalu covidowym w Gdańsku.

Do 2 listopada w Polsce wykonano łącznie 39 067 239 szczepień, z czego liczba osób w pełni zaszczepionych wynosi 19 966 504. Oznacza to, że aktualny poziom wszczepienia w naszym kraju wynosi około 52 proc. Według rządowej strony szczepienia.pzh.gov.pl, dla wariantu Delta potrzebujemy uodpornienia populacji na poziomie 86 proc.

Więcej o: