Będą żółte i czerwone strefy? Wiceminister Kraska: Mamy przygotowany plan, mamy przygotowane proporcje

Czy rząd wprowadzi podział na strefy zielone, żółte i czerwone? Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapewnił, że plan jest już gotowy. Jednocześnie stwierdził, że to jeszcze nie czas, aby wprowadzać takie rozwiązania.

Czwarta fala epidemii koronawirusa przybiera na sile. Czwartek 28 października jest drugim dniem z rzędu, w którym odnotowano ponad 8 tys. nowych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Tak wysokich statystyk dotyczących zachorowań na COVID-19 nie rejestrowano od miesięcy. Czy polski rząd ma plan, co z tym zrobić? Czy możemy spodziewać się zaostrzenia restrykcji? Na te pytania odpowiadał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, który był gościem Wirtualnej Polski. Zapytany o przywrócenie stref zielonych, żółtych i czerwonych odpowiedział:

- Mamy przygotowany plan, mamy przygotowane proporcje, kiedy takie strefy mogą powstać. Poczekajmy do jutra, na pewno u nas w zespole będziemy o tym rozmawiać - powiedział Kraska. 

Więcej informacji na temat epidemii koronawirusa znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Cholewińska-Szymańska o zamknięciu cmentarzy: Tam, gdzie jest dużo zachorowań, powinny być zamknięte

Waldemar Kraska: To jeszcze nie moment na wprowadzenie podziału na strefy

Dopytywany o to, czy rząd zamierza wprowadzić podział na strefy w najbliższym czasie, wiceminister powiedział, że jego zdaniem to jeszcze nie jest ten moment. Polityk wyjaśnił, że resort zdrowia chce, aby decydujące w tej sprawie były dane o liczbie zakażeń na danym obszarze, liczbie osób zaszczepionych oraz hospitalizowanych.

- Te trzy zmienne będą wpływały na to, czy dany obszar będzie w strefie żółtej, czy też w czerwonej - oświadczył wiceminister.

Rekonstrukcja rządu w Pałacu Prezydenckim w WarszawieRekonstrukcja rządu. Oto nowi ministrowie [ZDJĘCIA]

Ze słów Kraski wynika, że liczby, które będą kwalifikować dany region do którejś ze stref, będą prawdopodobnie dwu- lub trzykrotnie wyższe niż w przeszłości, ponieważ obecnie duża część Polaków jest już zaszczepiona na COVID-19.

Polityk zapewnił także, że niespieszne tempo podejmowania decyzji o wprowadzaniu obostrzeń wynika z "czysto medycznego" podejścia, a nie ze względów politycznych. 

Szkoła w czasach koronawirusa (zdjęcie ilustracyjne)Czwarta fala epidemii. Śląskie: 109 ognisk zakażeń w szkołach

W związku z rozwojem czwartej fali epidemii sytuacja w szpitalach staje się coraz trudniejsza, a lekarze mówią o konieczności wprowadzenia ostrzejszych obostrzeń sanitarnych. Apelują także, aby szczepić się przeciw COVID-19. Dr n. med. Grażyna Cholewińska-Szymańska, specjalistka ds. chorób zakaźnych, która była gościem portalu Gazeta.pl, została zapytana o to, czy Polska przygotowała się odpowiednio do kolejnej fali.

- Była mała aktywność decyzyjna. Teraz to wszystko się rozkręciło, a to było do przewidzenia, wiadomo było, że po 20 października będzie peak zakażeń. W miesiącach letnich, kiedy było mało zachorowań, decyzja była taka, żeby przywrócić poprzednią rolę jednoimiennych szpitali, żeby umożliwić pacjentom niecovidowym świadczenia medyczne z zakresu innych chorób. W związku z tym wszyscy usunęli z pola widzenia te środki bezpieczeństwa, zajęto się chorobami innymi niż COVID, osłabła czujność. Szczepienia również zaczęły powoli wygasać, nie ma tak intensywnej kampanii w tej chwili jak była na początku. Nadal nie edukujemy ludzi, dlaczego ta szczepionka powinna być przyjęta i jakie korzyści z niej wynikają - wyjaśniła dr Cholewińska-Szymańska.

- Jest pewien klimat polityczny, niedobry chyba, ponieważ nawet najwyższe osoby w państwie przedstawiają szczepienia jako decyzję indywidualną. Tymczasem szczepienia powinny być obligatoryjne przynajmniej dla niektórych grup zawodowych, na pewno dla medyków, nauczycieli, dla osób 80+ - powiedziała medyczka i dodała, że nie ma w tej chwili woli politycznej w Polsce, żeby wprowadzić nakaz szczepień i go egzekwować, tak jak stało się we Francji, Włoszech czy w Grecji.

Dr Grażyna Cholewińska-Szymańska w Porannej Rozmowie Gazeta.plDr Grażyna Cholewińska-Szymańska w Porannej Rozmowie Gazeta.pl

Więcej o: