Czwarta fala COVID-19, jest prognoza: 20 tys. zakażeń dziennie i obciążenie szpitali na nawet dwa miesiące

Eksperci zapowiadają, że sytuacja epidemiczna w Polsce może z każdym dniem się pogarszać. - W krytycznym momencie może wystąpić ponad 20 tys. przypadków dziennie - przewiduje dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania UW. Najgorsza sytuacja ma mieć miejsce w trzech województwach, gdzie poziom wyszczepienia jest najniższy.

Przeczytaj więcej o COVID-19 na stronie głównej Gazeta.pl. 

W czwartek 14 października Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w szpitalach przebywa obecnie 2 796 pacjentów covidowych, a liczba ta w ciągu jednego dnia zwiększyła się o 74.  Pod respiratorami leży 248 chorych.

Zobacz wideo Ograniczenia dla osób, które nie chcą się szczepić? Komentuje prezes PSL

Koronawirus. Czwarta fala trwa w najlepsze. będzie tylko gorzej

Jak podaje Wirtualna Polska, zespół dr. Franciszka Rakowskiego z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania UW opracował mapę, która przedstawia prognozy dotyczące maksymalnej liczby dziennych hospitalizacji w momencie szczytu czwartej fali koronawirusa.

- Mapa podaje liczbę hospitalizacji na 100 tys. mieszkańców. Największa fala hospitalizacji będzie na Podlasiu, Podkarpaciu oraz na Lubelszczyźnie. Będzie ona też długotrwała. Nie tylko hospitalizacji będzie więcej, ale też wystąpi długotrwałe obciążenie systemu ochrony zdrowia. Szacujemy, że ta fala może trwać nawet dwa miesiące - wyjaśnia Wirtualnej Polsce fizyk i specjalista w dziedzinie sztucznej inteligencji dr Franciszek Rakowski.

Parada stanowiła element obchodów, których celem było uhonorowanie żołnierzy niemieckich pełniących w przeszłości służbę w AfganistanieMarsz żołnierzy z pochodniami przed Reichstagiem. Polski MSZ reaguje [ZDJĘCIA]

Ekspert wskazał również, kiedy możemy spodziewać się szczytu zachorowań podczas czwartej fali. - Najprawdopodobniej będzie miał on miejsce w okolicach pierwszej połowy grudnia. Przewidujemy, że w najbardziej krytycznym momencie może wystąpić ponad 20 tys. przypadków dziennie. Mamy w tej chwili dużo infekcji poszczepiennych i reinfekcji, które będą miały łagodny lub średni przebieg i nie będą wiązały się z koniecznością hospitalizacji - powiedział.

Gwałtowny wzrost zachorowań. W szpitalach zabraknie łóżek dla pacjentów?

Dr Franciszek Rakowski wskazuje, że dużej liczby hospitalizacji mogą spodziewać się mieszkańcy województwa podlaskiego - głównie okolic Augustowa, Siemiatycz, Grajewa oraz Ełku (woj. zachodniopomorskie). Jak wynika z mapy, powyżej 100 i 150 hospitalizacji na 100 tys. mieszkańców należy spodziewać się w Stalowej Woli i Jaśle (woj.podkarpackie) oraz w Kraśniku (woj. lubelskie).

- Symulacja toczy się na takim modelu syntetycznego społeczeństwa. Widzimy, jak w różnych regionach, w różnym stopniu ta epidemia się rozwija. Możemy zgodnie z rzeczywistością zaimplementować tam postęp szczepień, który jest w różnych powiatach - tłumaczy Wirtualnej Polsce dr Rakowski.

- Mimo zielonego koloru na mapie, hospitalizacje pojawią się także w zachodniej części kraju. Szpitale w dużych miastach będą potrzebowały wielu miejsc w szpitalach - dodaje. Zwraca też uwagę, że trudna sytuacja może być w Warszawie, gdzie już w czasie wiosennej fali brakowało łóżek i respiratorów.

Szpital tymczasowy w PoznaniuPoznań. Jest wniosek wojewody ws. uruchomienia szpitala tymczasowego

Na kwarantannie przebywa obecnie 111 191 osób. W porównaniu z poprzednim dniem to wzrost o prawie dziewięć tysięcy osób.

Więcej o: